Powoli do końca zbliża się siatkarski sezon reprezentacyjny. Bardzo dobrze podczas niego radzą sobie polscy siatkarze. Ekipa prowadzona przez Nikolę Grbicia wywalczyła już złoto Ligi Narodów, a za sobą ma również jedno z trudniejszych zgrupowań w trakcie całej kampanii - w Zakopanem. W miniony weekend natomiast rywalizowała w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera. I po świetnej grze Polacy wygrali wszystkie trzy spotkania, a co za tym idzie cały turniej.
Przed "Biało-Czerwonymi" pozostało już jedynie spotkanie kontrolne z Finlandią, a następnie wylot do Bułgarii, gdzie czeka ich aż pięć spotkań w ramach fazy grupowej. I co ciekawe, zawodnicy już myślą o pewnego rodzaju umileniu sobie czasu w Sofii, gdzie spędzą około tygodnia. Jak zdradził Kamil Semeniuk, jedną z głównych atrakcji w trakcie obecnego sezonu był... dart. I przyznał, że może tarcza będzie kadrze towarzyszyć również przy okazji ME.
- Może się uda do Bułgarii zabrać tarczę, trenować rękę i może się to przełoży na celne zagrania podczas meczu. Nieskromnie mówiąc jestem najwyżej w okolicach średniej 50 punktów. Udało się dwa maksy trafić, czyli 180 "oczek" w tym sezonie reprezentacyjnym, także jestem zadowolony. Może w przyszłym sezonie zbierzemy jakąś pulę zainteresowanych i coś zorganizujemy. Póki jestem najlepszy, to może uda się coś wygrać - powiedział w rozmowie z dziennikarzami.
Kilka ujęć z rywalizacji pojawiło się także podczas ostatniego vloga Tomasza Fornala. W darta grywa również Wilfredo Leon, który zapytany o swój poziom sportowy nie krył, że jest nieźle.
Leon i Semeniuk dali show. Poszło o grę w darta
Przyjmujący kilka słów ws. darta powiedział stojąc tuż obok Semeniuka - reprezentacyjnego specjalisty. I zdradził, że zdarza się, że raz wygrywa on, a raz kolega z kadry. Po chwili dodał również pytanie potwierdzające. - Akurat nie trzeba się jego pytać, mimo że on ma dobre 180-tki. Ale mamy tarczę raz on, raz ja. No, tak jest? - rozpoczął Leon.
Odpowiedź młodszego kolegi była stanowcza i jednocześnie bardzo wymowna. Ten poważnym tonem stwierdził, że 33-latek jest dobry jedynie na podwójnych. - No dobry jesteś, ale tylko na doublach [podwójnych - przyp. red] - odparł. Cała sytuacja miała charakter niezwykle luźny, lecz dało się wyczuć nutkę rywalizacji.
Jak już wspomnieliśmy, przed ME Polacy zmierzą się jeszcze z Finlandią (5 września). Następnie udadzą się do Bułgarii, gdzie będą rywalizować w grupie z m.in. z Izraelem czy Ukrainą. Złoty medalista imprezy zagwarantuje sobie jednocześnie kwalifikację olimpijską na zmagania w Los Angeles (2028 rok).
Zobacz również:











![Polskie siatkarki przegrały w półfinale ME. O brąz zmierzą się z Serbią [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9AYS4G0M3KLB-C401.webp)



