Reklama

Reklama

Tak Polacy 40 lat temu wywalczyli mistrzostwo świata!

Wszyscy stawiali na Związek Radziecki i Japonię, ale to Polacy zostali siatkarskimi mistrzami świata w 1974 roku. Do triumfu w Meksyku poprowadził ich trener Hubert Jerzy Wagner.

Wagner został selekcjonerem reprezentacji Polski w 1973 roku mając zaledwie 32 lata. Młody wiek bynajmniej nie przeszkodził mu, żeby stworzyć wspaniałą drużynę, która odnosiła wielkie sukcesy. "Szukał w swoich zawodnikach cech zespołowości. Chyba jako pierwszy stworzył idealną drużynę, która była zgrana, tworzyła monolit. I to było jednym ze źródeł naszego sukcesu" - mówił o Wagnerze jeden z jego podopiecznych Ryszard Bosek.

Wagner miał trudny charakter. Nie znosił sprzeciwu, a treningi pod jego okiem były mordercze. Z tego też powodu zyskał przydomek "Kat". Zawodnicy jednak w pełni mu zawierzyli, co przyniosło wspaniałe owoce.

"Byliśmy zaliczani do grona faworytów. Nikt się jednak nie spodziewał, że Polska zdobędzie mistrzostwo świata. Wszyscy stawiali na ZSRR i Japonię. Tym bardziej było to zaskoczenie, że wygraliśmy te mistrzostwa świata" - wspomina 1974 rok kapitan złotej drużyny Edward Skorek.

W pierwszej fazie turnieju Polacy trafili do trudnej grupy ze Związkiem Radzieckim, Stanami Zjednoczonymi i Egiptem. Pierwszym rywalem "Biało-czerwonych" był zespół z Afryki, którego podopieczni Wagnera rozbili w trzech łatwo wygranych setach. Schody zaczęły się później, kiedy po drugiej stronie siatki stanęli Amerykanie i Rosjanie. Polacy jednak pokazali, że są znakomicie przygotowani do mundialu. Oba spotkania wygrali po 3:1 i z pierwszego miejsca awansowali do drugiej rundy.

Drugą fazę "Biało-czerwoni" przeszli jak burza. Odprawili z kwitkiem kolejno: NRD 3:0, Belgię 3:0 i Meksyk 3:1, to oznaczało, że nasza drużyna znalazła się w czołowej szóstce mundialu, która walczyła o medale.

Reklama

Turniej coraz bardziej dawał się we znaki. Okazało się jednak, że warto było wylać hektolitry potu na treningach. Na początek fazy finałowej Polacy po raz drugi w tych zawodach zmierzyli się z ZSRR i znów okazali się lepsi. Ale tym razem pokonali "Sborną" po morderczej walce 3:2. Kolejny pojedynek z Czechosłowacją również był dreszczowcem. "Biało-czerwoni" przegrywali już 0:2, ale nie poddali się i kolejne trzy partie padły ich łupem. Następny przeciwnik NRD również zawiesił poprzeczkę wysoko i znów horror z happy endem - 3:2 dla Polski. Mistrzowie piątego seta - tak mówiono o naszych siatkarzach.

Medal był coraz bliżej - do rozegrania zostały tylko dwa mecze z Rumunią i na koniec z Japonią. Konfrontacja z Rumunami potoczyła się zgodnie z planem, czyli zwycięstwo 3:0. Przed ostatnim bojem z Japonią sytuacja była klarowna - zwycięstwo dawało Polakom złoty medal MŚ. "Musieliśmy wygrać mecz z Japończykami. Niemniej jednak w czwartym secie prowadziliśmy wysoko, chyba 12:3 i wydawało się, że już jest po meczu. Japończycy doprowadzili do stanu 13:12. W końcu wygraliśmy tego czwartego seta" - opowiadał Edward Skorek. "Biało-czerwoni" wygrali 3:1 i po raz pierwszy w historii zostali mistrzami świata. Złoto Polacy zdobyli w pełni zasłużenie wygrywając wszystkie 11 spotkań. Najlepszym zawodnikiem mundialu został nasz rozgrywający Stanisław Gościniak.

Trzech graczy z ekipy, która w Meksyku stanęła na najwyższym stopniu podium, znalazło się w siatkarskiej galerii sław: Tomasz Wójtowicz, Stanisław Gościniak i Edward Skorek. W Volleyball Hall of Fame jest też oczywiście twórca sukcesu - Hubert Jerzy Wagner.

"Złota drużyna" Huberta Wagnera potwierdziła swoją dominację na świecie dwa lata później, kiedy zdobyła złoto igrzysk olimpijskich w Montrealu.

Drużyna mistrzów świata 1974:

Ryszard Bosek, Wiesław Czaja, Wiesław Gawłowski, Stanisław Gościniak, Marek Karbarz, Mirosław Rybaczewski, Włodzimierz Sadalski, Aleksander Skiba, Edward Skorek, Włodzimierz Stefański, Tomasz Wójtowicz, Zbigniew Zarzycki

Trener: Hubert Jerzy Wagner



Mistrzostwa świata 1974 - wyniki reprezentacji Polski:



I faza grupowa: grupa F
13.10. Polska - Egipt 3:0 (15:3, 15:6, 15:5)
14.10 Polska - USA 3:1 (15:10, 13:15, 15:10, 15:6)
15.10 Polska - ZSRR 3:1 (15:9, 6:15, 15:6, 15:11)

Końcowa kolejność grupy F: 1. Polska, 2. ZSRR, 3. USA, 4. Egipt

II faza grupowa: grupa G
18.10 Polska - NRD 3:0 (15:4, 15:6, 15:2)
19.10 Polska - Belgia 3:0 (15:9, 15:11, 15:9)
20.10 Polska - Meksyk 3:1 (15:12, 15:11, 8:15, 17:15)

Końcowa kolejność grupy G: 1. Polska, 2. NRD, 3. Meksyk, 4. Belgia

Faza finałowa:
22.10 Polska - ZSRR 3:2 (16:14, 9:15, 15:6, 12:15, 15:7)
23.10 Polska - Czechosłowacja 3:2 (13:15, 14:16, 15:6, 15:10, 15:5)
24.10 Polska - NRD 3:2 (15:7, 15:9, 13:15, 12:15, 15:5)
26.10 Polska - Rumunia 3:0 (15:4, 15:10, 15:9)
28.10 Polska - Japonia 3:1 (13:15, 15:7, 15:11, 17:15)

Końcowa kolejność grupy finałowej: 1. Polska, 2. ZSRR, 3. Japonia, 4. NRD, 5. Czechosłowacja, 6. Rumunia

Najlepszy zawodnik turnieju: Stanisław Gościniak


Autor: Robert Kopeć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje