Świderski przekazał ws. następcy Gribicia. Polski trener, "wierzę w to głęboko"
Nikola Grbić i siatkarze reprezentacji Polski przyzwyczaili już kibiców oraz świat do tego, że na każdej imprezie znajdują się w gronie ścisłych faworytów do triumfu. Biało-czerwoni pod wodzą Serba spisują się rewelacyjnie, jednak władze Polskiego Związku Piłki Siatkowej muszą by przygotowane na wszystko - nawet na odejście Nikoli Gribicia z męskiej i Stefano Lavariniego z żeńskiej kadry. Okazuje się, że Sebastian Świderski ma już pewnie przemyślenia, jaki trener powinien wtedy zastąpić utytułowanych szkoleniowców. Marzy o pracy z Polakami.

Złoto i brąz Ligi Narodów, mistrzostwo Europy, srebro i brąz mistrzostw świata, czy wreszcie olimpijskie srebro - to okazały dorobek Nikoli Grbicia z reprezentacją Polski. Chociaż serbski szkoleniowiec w ostatnim czasie nie może korzystać ze wszystkich zawodników, z którymi z pewnością chciałby współpracować, a na dodatek Marcin Janusz zdecydował się zakończyć reprezentacyjną karierę, to chyba nikt nie myśli dzisiaj o tym, aby z Grbiciem się rozstawać.
Podobnie sytuacja wygląda w żeńskiej reprezentacji, gdzie Stefano Lavarini wprowadził nie tylko stabilizację w kadrze, ale przede wszystkim udowodnił, że nasze zawodniczki są zdolne do odnoszenia sukcesów na arenie międzynarodowej. Potwierdzeniem tego są trzy brązowe medale Ligi Narodów.
Pomimo tego, że obaj selekcjonerzy mają ważne umowy z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej do igrzysk olimpijskich w 2028 roku, to Sebastian Świderski, sternik PZPS musi mieć przygotowaną listę nazwisk na wypadek katastrofy. I jak się okazuje, wie on już, kogo chciałby widzieć na ławce trenerskiej w przyszłości.
- Czy w czysto hipotetycznej sytuacji masz przygotowane nazwisko kolejnego selekcjonera w męskiej i żeńskiej reprezentacji Polski siatkarek i siatkarzy? - zapytał wprost Łukasz Kadziewicz podczas rozmowy ze Świderskim w programie "W cieniu sportu".
- Rozmawialiśmy o tym, że ja nie planuję, co będzie za rok. Ja żyję dzisiaj, co będzie może za tydzień i na tym się skupiam - rozpocznął Świderski. Prezes PZPS jasno daje do zrozumienia, że obecnie nie ma podstaw, aby rozglądać się na rynku trenerskim, bowiem i Grbić i Lavarini radzą sobie wyśmienicie. Marzy mu się jednak praca z Polakami.
- Nie odpowiem ci bezpośrednio, ale odpowiem ci pośrednio. Marzy mi się i wierzę w to głęboko, że będziemy mieć polskiego trenera tu i tu - stwierdził wreszcie.
Czy ten trener już jest gotowy? Nie wiem, bo to może być za 3 lata - mam nadzieję po igrzyskach olimpijskich, więc dużo czasu jeszcze minie i wody upłynie, więc nie chcę dzisiaj mówić. Ale mi się marzy, żeby był polski sztab, Polak prowadził naszą reprezentację i żebyśmy byli dumni, że właśnie ten Polak potrafi też. Bo my potrafimy
Nie jest tajemnicą, że słysząc o polskim trenerze i sztabie, kibicom od razu może przyjść do głowy Michał Winiarski, obecny trener Aluronu CMC Warty Zawiercie, który jeszcze niedawno prowadził reprezentację Niemiec. Świderski nie ukrywa, że również ceni byłego siatkarza i wprost mówi, że ten "robi dobrą robotę, nawet bardzo dobrą".













