Stephane Antiga: Z tego jestem wyjątkowo zadowolony

Tak świetnego startu polskich siatkarzy w nowym sezonie chyba nikt się nie spodziewał. "Biało-czerwoni" w gdańskiej Ergo Arenie łatwo ograli mistrzów olimpijskich z Londyn Rosjan 3:0. - Jestem bardzo zadowolony z wyniku - powiedział na konferencji prasowej trener Polaków Stephane Antiga.

Z zaciekawieniem czekaliśmy na inaugurację reprezentacyjnego sezonu w wykonaniu mistrzów świata, w których składzie zabrakło czterech ważnych zawodników: Mariusza Wlazłego, Michała Winiarskiego, Pawła Zagumnego i Krzysztofa Ignaczaka. Pierwszy mecz był wielką niewiadomą. Tymczasem odmieniona kadrowo ekipa "Biało-czerwonych" spisała się znakomicie. Rosjanie nie mieli wiele do powiedzenia w czwartkowym spotkaniu.

"Trudno było oczekiwać czegokolwiek, bo żadna z drużyn nie grała sparingów przed tym sezonem.  Wszyscy dają z siebie wszystko na treningach - nie są jeszcze w szczytowej formie, ale dają z siebie tyle, ile mogą. Do gry wybrałem zawodników, którzy byli w najlepszej dyspozycji. Jestem usatysfakcjonowany postawą nowych graczy, którzy znieśli presję i pokazali bardzo dobre nastawienie na boisku. Jestem zadowolony z wielu elementów technicznych w naszej grze, ale są też takie, nad którymi musimy popracować. Zrobiliśmy tylko jeden błąd w ataku i z tego jestem wyjątkowo zadowolony" - skomentował Antiga.

Francuz zaskoczył wystawiając w podstawowym składzie absolutnego debiutanta Mateusza Bieńka. 21-letni zawodnik poradził sobie świetnie i został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. "Jest za wcześniej, żeby mówić miejscu o Bieńka w pierwszym składzie. On trenuje dopiero miesiąc z kadrą, ale zagrał w czwartek, ponieważ prezentuje naprawdę dobrą dyspozycję. Doświadczenie jest ważne, ale w tym meczu zdecydowała dyspozycja dnia. Jest to doskonały sposób aby zmotywować resztę drużyny do dalszej ciężkiej pracy" - podkreślił francuski szkoleniowiec Orłów.

Miejsce Wlazłego zajął wracający do kadry Bartosz Kurek, który musiał przestawić się z pozycji przyjmującego na atakującego. 26-letni siatkarz zaliczył udany występ w nowej roli. W całym meczu zdobył 15 punktów - najwięcej w polskim zespole. Uwagę zwróciła zwłaszcza jedna rzecz w grze Kurka - regularna zagrywka. Do tej pory różnie z tym bywało. Kurek potrafił zdobywać punkty asami, ale też sporo psuł. W czwartkowym boju z Rosją popełnił bardzo mało błędów w tym elemencie.

"Jestem zadowolony z postawy Kurka na pozycji atakującego. Nie jest łatwo zmienić pozycję, ale Bartek podszedł do tego z dużą motywacją i widać, że jest coraz lepszy. Prawdę mówiąc nie sądziłem, że może zagrać tak dobrze w pierwszym meczu i wierzę w to, że ma potencjał, aby grać jeszcze lepiej" - ocenił Antiga.

Trener "Sbornej" Andriej Woronkow nie miał zbyt wesołej miny i trudno mu się dziwić po takim laniu. "Myślę, że główną przyczyną porażki było wiele błędów w ataku, które popełniali nasi kluczowi zawodnicy. Rozgrywający nie zdążyli jeszcze zgrać się z resztą drużyny i dlatego  gra nie wyglądała najlepiej. Na pewno było sporo dobrych momentów w naszym wykonaniu, ale niewystarczająco, aby wygrać z Polską. Musimy jeszcze dużo pracować, widzimy swoje problemy i będziemy się starać je wyeliminować" - skomentował Woronkow.

Tradycyjnie na szóstkę spisali się polscy fani, którzy mimo, że mecz był rozgrywany w czwartek wieczorem, szczelnie wypełnili Ergo Arenę. "Przede wszystkim dziękujemy kibicom za to, że w środku tygodnia znaleźli czas i pomogli nam wygrać to spotkanie. Zarówno ja, jak i cała drużyna jesteśmy im za to bardzo wdzięczni. Udało nam się zwyciężyć w pierwszym meczu z Rosją, ale zapominamy o tym i koncentrujemy się już tylko na piątkowym pojedynku" - zaznaczył kapitan reprezentacji Polski Michał Kubiak.

Piątkowy mecz rozpocznie się o godz. 20.25. Transmisja w Polsacie Sport.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama