Reklama

Reklama

Siatkówka. Heynen ofiarą żartu współpracowników

Kadra polskich siatkarzy rozpoczęła w poniedziałek zgrupowanie w Spale. Pierwszego dnia przeprowadzono testy na obecność koronawirusa. Trener Vital Heynen poznał je w niecodziennych okolicznościach.

 

Wszystkie przebadane próbki dały wynik negatywny, co oznacza, że cała ekipa jest zdrowa. Współpracownicy Heynena postanowili jednak z niego zażartować. Poinformowali go, że część testów trzeba będzie powtórzyć.

- Vital, mamy mały problem - zwrócił się do Belga jeden z jego asystentów.

- Mały czy duży? - zapytał wyraźnie zaniepokojony trener.

W odpowiedzi usłyszał, że dwóch zawodników - Artur Szalpuk i Bartosz Kurek oraz kierownik reprezentacji Elżbieta Poznar mają dodatnie wyniki badań. I że zaistniała konieczność powtórzenia testów.

Reklama

Zapadła cisza. Heynen pobladł i oparł się o ścianę. Dopiero po chwili dotarło do niego, że został po mistrzowsku "wkręcony". Kiedy jego współpracownicy wybuchnęli gromkim śmiechem, odetchnął z ulgą.   

Podczas pobytu "Biało-Czerwonych" na terenie Centralnego Ośrodka Sportu w Spale obowiązują ściśle określone zasady bezpieczeństwa. Zawodnicy poruszają się w maseczkach, a zamiast w pokojach dwuosobowych mieszkają - inaczej niż do tej pory - w "jedynkach". Wszystko po to, by ryzyko zakażenia koronawirusem ograniczyć do minimum.

W tym roku polscy siatkarze nie rozegrają spotkań o stawkę. Igrzyska olimpijskie w Tokio zostały przeniesione na przyszły rok, z kolei mecze Ligi Narodów odwołano. W lipcu kadra ma się pokazać w czterech potyczkach sparingowych. 

UKi

Dowiedz się więcej na temat: Vital Heynen | reprezentacja siatkarzy | koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje