Siatkarz w ostatniej chwili odrzucił powołanie od Grbicia. Oto reakcja trenera
Brak Bartosza Kurka czy Bartosza Bednorza w reprezentacji Polski zaskoczył kibiców. Samego Nikolę Grbicia zaskoczyć musiała z kolei decyzja Norberta Hubera. W dniu ogłoszenia powołań środkowy oznajmił, że ze względów zdrowotnych nie będzie w stanie pomóc w tym sezonie reprezentacji. - Wylądowałem na lotnisku 30 minut temu, zadzwonił do mnie i powiedział, że niestety nie może być w reprezentacji - przyznał Grbić tuż po przedstawieniu listy kadrowiczów na ten sezon. To stawia pod znakiem zapytania przyszłość Hubera w drużynie prowadzonej przez Serba.

Ogłoszenie powołań na najbliższy sezon reprezentacyjny zostało starannie zaplanowane przez Polski Związek Piłki Siatkowej. Na spotkaniu zjawili się dziennikarze i prezes PZPS Sebastian Świderski. Ale takiego zwrotu akcji nikt się nie spodziewał.
Tuż przed oficjalnym ogłoszeniem kadry wszystkich zaskoczył bowiem Norbert Huber. Środkowy poinformował w mediach społecznościowych, że ze względu na problemy zdrowotne nie będzie w tym sezonie występować w reprezentacji Polski. Zaskoczony musiał być tym sam Grbić, bo nazwisko Hubera znalazło się nawet na liście reprezentantów, jaką na spotkaniu z selekcjonerem otrzymali dziennikarze.
Norbert Huber zaskoczył selekcjonera. Rezygnacja w ostatniej chwili
Okazuje się, że decyzję środkowego niedługo wcześniej poznał sam selekcjoner. Grbić ujawnił, że Huber zadzwonił do niego tuż po tym, jak selekcjoner wysiadł z samolotu, którym przyleciał do Polski na spotkanie z mediami.
- Wylądowałem na lotnisku 30 minut temu, zadzwonił do mnie i powiedział, że niestety nie może być w reprezentacji. Że ma problemy zdrowotne, nie mam pojęcia jakie, i nie może być z nami. Nie będzie go na liście w tym sezonie - opisuje Grbić.
Huber w tym sezonie po raz pierwszy występuje poza Polską, w Japonii. Niedawno w wywiadach opowiadał o swoich problemach z drogami oddechowymi, trafił nawet do szpitala. Grbić przekazał jednak, że ustalenia między nim a siatkarzem nie przewidywały braku powołania dla Hubera.
- Rozmawialiśmy półtora miesiąca temu, kiedy był chory, miał problem z płucami. Ani ja, ani on nie wiedzieliśmy, jak sytuacja się rozwinie. Stanęło na tym, że porozmawiamy, kiedy będzie zdrowy i dostanie zielone światło na powrót do gry od lekarza. A potem miałem zdecydować, ile tygodni wolnego dostanie - przedstawia sytuację Grbić.
Co dalej z Norbertem Huberem w kadrze? Grbić zostawia sobie furtkę
Selekcjoner przy ogłaszaniu powołań podkreślał, że to właśnie do trenera kadry należy ostateczna decyzja w sprawie tego, ile odpoczynku otrzymają poszczególni gracze. Przypadek Hubera jest inny, bo to on sam zdecydował o rezygnacji z występów w kadrze w tym sezonie.
"To był zaszczyt i duma grać oraz reprezentować kraj w ostatnich latach. Ta decyzja była trudna, ale nie mogę lekceważyć obecnej sytuacji zdrowotnej. Wierzę, że jeszcze się kiedyś spotkamy. Dziękuję za wszystko" - napisał siatkarz.
Huber nie wskazał więc jednoznacznie, że to jego definitywny koniec z kadrą. Można mieć jednak spore wątpliwości, czy wróci do gry w biało-czerwonych barwach za kadencji Grbicia, choć selekcjoner był ostrożny w deklaracjach.
- W tym sezonie nie będzie go na sto procent. Czy to definitywny koniec? Nie byłoby dobrze, gdybym teraz podjął decyzję. Dostałem od niego informację 30 minut temu. Myślałem, że komunikacja z mojej strony była jasna, ale może czasami nie jestem precyzyjny? Dla mnie sytuacja jest bardzo jasna. Co sezon rozmawiam z każdym zawodnikiem. Rozumiem, że siatkarze mają żonę, dzieci i potrzebują wolnego czasu. Ale to na mnie spoczywa odpowiedzialność za wynik - podkreśla trener reprezentacji Polski.
27-letni Huber zdobył z kadrą Grbicia m.in. złoto mistrzostw Europy, srebro igrzysk olimpijskich i brąz mistrzostw świata. Po jego decyzji z czwartku na liście powołanych do kadry pozostaje dziewięciu środkowych. Wśród nich jest wracający do kadry po rocznej przerwie Mateusz Bieniek, znaleźli się na niej również debiutanci, jak Adrian Markiewicz czy Jakub Majchrzak. Niewykluczone jednak, że wobec decyzji Hubera na tej liście pojawią się jeszcze nowe nazwiska.














