Reklama

Reklama

Siatkarska Liga Narodów. Trudne zadanie Polaków w Final Six

Środowym meczem z Rosjanami polscy siatkarze rozpoczną udział w turnieju finałowym pierwszej edycji Ligi Narodów. Droga "Biało-Czerwonych" do półfinału imprezy w Lille nie jest łatwa, bo ich drugim rywalem grupowym będą Amerykanie.

Środowym meczem z Rosjanami polscy siatkarze rozpoczną udział w turnieju finałowym pierwszej edycji Ligi Narodów. Droga "Biało-Czerwonych" do półfinału imprezy w Lille nie jest łatwa, bo ich drugim rywalem grupowym będą Amerykanie.

Występ w LN, która zastąpiła w kalendarzu rozgrywaną przez wiele lat Ligę Światową, jest pierwszym poważniejszym sprawdzianem Polaków pod wodzą trenera Vitala Heynena. Belg od początku zastrzegł, że wykorzysta te zmagania do przetestowania jak największej liczby zawodników i tak też zrobił.

Przed każdym turniejem fazy interkontynentalnej dokonywał kilku zmian w 14-osobowej kadrze, a dodatkowo na każdy mecz wystawiał inną "szóstkę". Szanse dostali zarówno rutyniarze, jak i gracze zaliczający pierwszy sezon w seniorskiej reprezentacji.

W pierwszych dwóch imprezach, które odbyły się w kraju, szkoleniowiec "Biało-Czerwonych" postawił w większym stopniu na doświadczonych siatkarzy i przyniosło to efekt w postaci pięciu kolejnych zwycięstw. Serię przerwała porażka z Niemcami 1:3 na koniec zmagań w Łodzi. Na tym etapie występ w LN zakończył przyjmujący Michał Kubiak, który miał odpocząć i uporać się z problemami okulistycznymi. Kapitan Polaków dołączy do kolegów podczas przygotowań do wrześniowych mistrzostw świata.

Reklama

W czerwcu podopieczni Heynena zaliczyli wyczerpujące tournee po trzech kontynentach - rywalizowali kolejno w Japonii, USA i Australii. W Osace pokazali się z dobrej strony, wygrali wszystkie trzy spotkania i byli już bardzo blisko awansu do Final Six. Sytuację skomplikował słaby występ w Hoffman Estates pod Chicago, gdzie nie zapisali na swoim koncie nawet seta. Decydująca była więc ostatnia odsłona fazy interkontynentalnej. "Biało-Czerwoni" do ostatniego dnia toczyli korespondencyjny pojedynek z Włochami. Jedyny wolny jeszcze bilet do Lille wywalczyli, wygrywając 24 czerwca w Melbourne z gospodarzami 3:0. Heynen przyznał, że przed rozpoczęciem LN nie nastawiał się na zakwalifikowanie się do turnieju finałowego.

"Cieszę się, że ta tworząca się dopiero drużyna już coś osiągnęła. Wykorzystałem w tych 15 spotkaniach 21 zawodników. Wyszło lepiej niż się spodziewałem. (...) Przed nami jeszcze długa droga. Jestem usatysfakcjonowany tym, co osiągnęliśmy w LN, a teraz będę miał dodatkową okazję, by poobserwować zawodników" - zaznaczył szkoleniowiec po powrocie do Polski tydzień temu.

Wówczas też podał wstępny skład na Final Six, który potem został uszczuplony o Mateusza Mikę, który przeszedł operację związaną z zapaleniem wyrostka robaczkowego.

Belg przy powołaniach na imprezę w Lille postawił na kilku pewniaków - na rozegraniu wystąpią Fabian Drzyzga i Grzegorz Łomacz, a pierwszym libero będzie Paweł Zatorski. Poza Kubiakiem zabraknie zaś też dwóch innych ważnych graczy, którzy pokazali się z dobrej strony w fazie interkontynentalnej - środkowego Piotra Nowakowskiego i atakującego Dawida Konarskiego.

Na mniej doświadczonych siatkarzy Heynen zdecydował się przy obsadzie ataku i przyjęcia. Występujący na pierwszej z tych pozycji Bartosz Kurek co prawda ma na koncie wiele występów w drużynie narodowej, ale przez większość czasu był przyjmującym. Po powrocie z Australii zawodnicy dostali kilka dni wolnego, a w piątek spotkali się na krótkim zgrupowaniu w Nowym Dworze Mazowieckim. Dwa dni później odlecieli do Francji.

Turniej finałowy LN odbędzie się w dniach 4-8 lipca. Polacy trafili do grupy B, w której w środę zmierzą się z Rosjanami, a dzień później z Amerykanami. Ze "Sborną" w fazie interkontynentalnej zmierzyli się pod koniec maja w Krakowie, w drugiej kolejce spotkań. Zwyciężyli 3:0, ale wówczas rywale grali jeszcze chaotycznie, a potem z tygodnia na tydzień spisywali się coraz lepiej. W konfrontacji z ekipą USA - w połowie czerwca w Hoffman Estates - podopieczni Heynena nie wygrali nawet seta.

Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk zaznaczył, że ma świadomość, iż "Biało-Czerwoni" mają wymagających przeciwników, ale za cel uznał awans do półfinału.

"Będziemy bardzo zmobilizowani, ale pamiętajmy, że Rosja i Stany Zjednoczone grają już w najmocniejszych, doświadczonych składach. U nas jest sporo młodych chłopaków" - zastrzegł trener "Biało-Czerwonych".

W grupie A wystąpią gospodarze Francuzi, Brazylijczycy oraz Serbowie.

Półfinały Final Six zaplanowano na sobotę, a dzień później odbędą się finał i mecz o trzecie miejsce.

Kadra polskich siatkarzy na turniej finałowy Ligi Narodów:

rozgrywający - Grzegorz Łomacz, Fabian Drzyzga;

atakujący - Maciej Muzaj, Damian Schulz, Bartosz Kurek;

środkowi - Bartłomiej Lemański, Jakub Kochanowski, Mateusz Bieniek;

przyjmujący - Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka, Bartosz Kwolek, Bartosz Bednorz;

libero - Paweł Zatorski, Michał Żurek.

Program turnieju finałowego Ligi Narodów siatkarzy w Lille:

środa

grupa B: Polska - Rosja (godz. 18)

grupa A: Francja - Brazylia (20.45)

czwartek

grupa B: Polska - USA (18)

grupa A: Serbia - Brazylia (20.45)

piątek

grupa B: Rosja - USA (18)

grupa A: Francja - Serbia (20.45)

sobota

półfinał 1 (14)

półfinał 2 (16.30)

niedziela:

mecz o trzecie miejsce (17)

finał (20.45)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL