Reklama

Reklama

Siatkarska Liga Narodów. Paweł Zatorski: Dobrze jest ufać Heynenowi

Selekcjoner reprezentacji Polski siatkarzy Vital Heynen przyzwyczaił do tego, że zmiany w składzie kadry są na porządku dziennym. Oprócz jednej pozycji - libero. Paweł Zatorski, jako jeden z nielicznych, wystąpił we wszystkich dotychczasowych spotkaniach. - Cieszę się, że jestem na boisku i nie analizuję tego w głębszy sposób - skomentował Zatorski.

"Biało-Czerwoni" idą w Lidze Narodów jak burza - cztery mecze, cztery zwycięstwa i tylko jeden stracony set. Takiego wyniku  na początku pracy nowego trenera Orłów mało kto się spodziewał. Tym bardziej, że Heynen co turniej dokonuje poważnych zmian w kadrze. Na łódzkie zawody wymienił aż pięciu siatkarzy. Mimo to świetna seria "Biało-Czerwonych" trwa nadal. - Mamy bardzo dużą grupę zawodników. Trener rotuje składem między turniejami, w "szóstkach", podczas meczów, ale póki co, to przynosi efekt w postaci czterech wygranych meczów. Bardzo fajna sprawa. Oby tak dalej. Oby te rotacje nam pomagały, a nie powodowały, że poziom naszej gry będzie spadał - podkreślił przyjmujący Orłów Artur Szalpuk. 

Reklama

Heynen szuka optymalnego składu na najważniejszą imprezę sezonu, czyli mistrzostwa świata, w których Polacy będą bronić tytułu. Wydaje się, że na jednej pozycji sytuację ma jasną i klarowną. Niekwestionowaną "jedynką" wśród libero jest Paweł Zatorski, który wystąpił we wszystkich dotychczasowych spotkaniach w LN i był mocnym punktem drużyny. - Cieszę się, że jestem na boisku i nie analizuję tego w głębszy sposób. Staram się dawać od siebie jak najwięcej. Wiem, czego wymaga ode mnie trener i cały czas chcę się poprawiać, żeby po prostu grać lepiej. Jestem zadowolony, że trafiłem na tego trenera, bo on jest w stanie to zagwarantować i że cały czas będzie pomagał zawodnikom - stwierdził Zatorski po spotkaniu z Francją (3:0).

- Zwycięstwa na pewno wpływają na atmosferę w drużynie, ale nie chcemy już sobie wieszać medali na szyjach. Trener mocno nas na to wyczula, żebyśmy poprawiali swoją grę. Kiedy nie jest na tyle dobra, żeby był zadowolony, to mocno nas karci - zaznaczył siatkarz, który za niespełna miesiąc skończy 28 lat.

Popularny "Zati" miał okazję współpracować z kilkoma selekcjonerami. Co nowego wprowadził Heynen? - U Vitala zaskoczyło mnie na przykład to, że potrafi na treningu nagrać i pokazać mi od razu, co muszę zmienić. Widzę, że to rzeczywiście procentuje i dobrze jest mu ufać - podkreślił Zatorski. 

W sobotę "Biało-Czerwoni" zmierzą się Chinami (godz. 16.00). Azjaci prowadzeni przez byłego trenera Polaków Raula Lozano w swoim pierwszym meczu w Atlas Arenie przegrali z aktualnymi wicemistrzami Europy Niemcami 1:3.

Z Łodzi Robert Kopeć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje