Reklama

Reklama

Reprezentacja siatkarzy. Zwrot akcji w sprawie Stephane'a Antigi?

W pierwszych tygodniach po igrzyskach w Rio wydawało się, że los trenera polskich siatkarzy Stephane'a Antigi jest przesądzony i pożegna się on z reprezentacją Polski. Wygląda na to, że wcale nie jest to pewny scenariusz.

Na igrzyskach w Rio polscy siatkarze odpadli w ćwierćfinale po porażce 0:3 ze Stanami Zjednoczonymi. Olimpijski ćwierćfinał to w ostatnich czasach dla "Biało-czerwonych" poprzeczka nie do przeskoczenia.

Reklama

Nie udało się to także ekipie Antigi, więc zaraz po turnieju olimpijskim pojawiła się kwestia jego przyszłości w reprezentacji Polski.

Szkoleniowiec, który w swoim trenerskim debiucie, przy pomocy Philippe'a Blaina, doprowadził Polaków do tytułu mistrza świata, miał zostać zastąpiony Ferdinando de Giorgim lub Radostinem Stojczewem - podały włoskie media.

Tymczasem Antiga stawił się w siedzibie Polskiego Związku Piłki Siatkowej, przedstawił raport z Rio, zaprezentował konkretne uwagi. - Widać, że Antiga dokładnie przeanalizował grę reprezentacji. Wie, gdzie popełniono błędy. Teraz musimy wszystko "przetrawić" i podjąć decyzję - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" jeden z działaczy.

Daleki od rychłego zwalniania Antigi zdaje się być także prezes związku Jacek Kasprzyk. - Trenera raczej będę bronił. Kontrakt się kończy i będziemy go analizować, rozmawiać - mówił po turnieju w Rio.

W PZPS-ie zapewniają, że nie ma na razie żadnych podchodów pod innych trenerów, bo trenerem jest Antiga.

- Nie ma w zasadzie co komentować, bo to było pierwsze spotkanie ze Stephanem i na podejmowanie wiążących decyzji jest zdecydowanie za wcześnie - powiedział TVP Sport dyrektor pionu sportu i szkolenia w PZPS Włodzimierz Sadalski.

Decyzji w sprawie przyszłości szkoleniowca można spodziewać się w przyszłym tygodniu.

Dowiedz się więcej na temat: Stephane Antiga | reprezentacja siatkarzy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama