Reklama

Reklama

Puchar Świata siatkarzy - Stephane Antiga przed meczem z Tunezją

- Tunezja ma dobrego przyjmującego i będzie trudno, jeśli będą dobrze radzić sobie z naszą zagrywką - powiedział trener reprezentacji Polski siatkarzy Stephane Antiga przed rozpoczęciem Pucharu Świata.

Antiga zwrócił też uwagę, jak ważny w turnieju takim jak PŚ jest dobry start. Zadeklarował również, że jego podopieczni nie będą odpuszczać żadnego spotkania. 

- Mam nadzieję, że będziemy świadkami dobrej rywalizacji. Każdy pojedynek może być trudny, więc musimy dobrze zacząć we wtorek. To bardzo ważne - zaznaczył podczas konferencji prasowej w japońskim Hamamatsu szkoleniowiec "Biało-czerwonych". 

Trener Tunezyjczyków Fathi Mikaouar z kolei udział w tej imprezie postrzega przede wszystkim jako sposobność do tego, by nauczyć się czegoś dzięki spotkaniom z 11 czołowymi ekipami świata. 

Reklama

- Jutro zmierzymy się z Polakami i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że zagramy z mistrzami globu w oficjalnym meczu. Mam nadzieję, że moi zawodnicy wykorzystają okazję przy każdej piłce, w każdym momencie na boisku, by się czegoś więcej nauczyć - zaznaczył. 

Dodatkowe emocje już podczas pierwszego dnia zmagań będą towarzyszyć Julio Velasco. Argentyńczyka, który obecnie prowadzi swoją drużynę narodową, czeka konfrontacja z Irańczykami, których opiekunem był w latach 2011-14. 

- To bardzo mocny zespół, który grał w elicie Ligi Światowej. Graliśmy przeciwko niemu w ubiegłorocznych mistrzostwach świata i przegraliśmy 0:3. Mam nadzieję, że moja drużyna od tego czasu się poprawiła i prezentuje teraz podobny poziom jak Iran.To będzie dla mnie wyjątkowy mecz - przyznał. 

Świadomość trudnego spotkania we wtorek ma także prowadzący obecnie Iran Slobodan Kovacz, który wie, że Velasco doskonale zna zawodników z Bliskiego Wschodu. 

- To będzie trudny mecz, skoro po drugiej stronie będzie pan Velasco. Zna bardzo dobrze moich siatkarzy. A Argentyńczycy to dobry i silny rywal - zastrzegł. 

Szkoleniowiec Rosjan Władimir Alekno nie potrafił wskazać, który zespół uważa za największego rywala dla swojej ekipy w walce o jedną z dwóch olimpijskich przepustek. 

- Mój zespół jest jednak w dobrej kondycji i jesteśmy gotowi na to trudne wyzwanie - zadeklarował. "Sborna" na otwarcie zmierzy się z Wenezuelą. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje