Reklama

Reklama

Puchar Świata siatkarzy. Skandaliczny gest słynnego Brazylijczyka. Jest reakcja władz

FIVB poinformowała, że przeprowadzi śledztwo w związku z wybrykiem siatkarza reprezentacji Brazylii Lucasa Saatkampa. Okazuje się, że wcale nie chodzi o symptomy zdradzające niedysponowanie zawodnika podczas ceremonii medalowej Pucharu Świata, ale o publiczne pokazanie gestu, który jest powszechnie uważany na wulgarny.

Filmik z ceremonii dekoracji, na którym widać Lucasa, za sprawą mediów społecznościowych obiegł kibiców na całym świecie. Gwiazdor reprezentacji Brazylii, która w Pucharze Świata sięgnęła po złoty medal, sprawiał wrażenie dające podstawy do domniemywań, że świętowanie rozpoczął już wcześniej.

Jednak nie to jest przedmiotem wszczęcia postępowania, choć być może gdyby Lucas był w "normalnej" dyspozycji, dziś nie musiałby płacić wysokiej ceny za niecenzuralny gest. W trakcie rzeczonej uroczystości zawodnik "Canarinhos" w pewnej chwili pokazał środkowy palec. Trudno powiedzieć, co kierowało siatkarzem, wszak uczynił to w świetle kamer.

Reklama

W ten sposób ściągnął na siebie kłopoty, a rodzaj i wymiar kary orzeknie Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej.

"Ponieważ jesteśmy numerem jeden w kategorii sportów rodzinnych, naszym priorytetem jest służyć jako wzór dla nowych fanów siatkówki. Mając to na uwadze jesteśmy rozczarowani gestem sportowca. Aż do momentu zakończenia naszego śledztwa nie będzie dalszych komentarzy" - tej treści komunikat FIVB przesłała do mediów w Brazylii.

Reprezentacja z Kraju Kawy nie miała sobie równych w zakończonej niedawno edycji Pucharu Świata, a Lucas miał dodatkowe powody do radości. Został bowiem wybrany, wraz z Amerykaninem Maxwellem Holtem, najlepszym środkowym turnieju. Wyróżnienia indywidualne powędrowały łącznie do trzech reprezentantów z Ameryki Południowej. Drugie miejsce w PŚ zajęła reprezentacja Polski, a trzecie Stany Zjednoczone.

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje