Problemy polskich siatkarzy trwają. Porażka z Bułgarią, Grbić nie znalazł odpowiedzi
Polscy siatkarze wciąż daleko od najwyższej formy. Przegrali już drugi mecz w turnieju Ligi Narodów siatkarzy w Gdańsku. Nie pomogła wypełniona niemal po brzegi kibicami Ergo Arena - Polska w meczu z Bułgarią doprowadziła do tie-breaka, ale przegrała cały mecz 2:3. Znów, jak w przegranym meczu z Kubą, problemem okazały się końcówki setów. Nie pomogły nawet liczne zmiany, którymi w trakcie spotkania posiłkował się Nikola Grbić.

Po bolesnej porażce z Kubą polscy siatkarze mieli dzień wolny od gry, a trener Nikola Grbić zdecydował się na spore zmiany w składzie. Mocno zamieszał zwłaszcza na przyjęciu, gdzie rotacje w trakcie turnieju w Gdańsku są spore. Tym razem szansę w podstawowym składzie otrzymał Artur Szalpuk, a także wracający do gry po problemach zdrowotnych Bartosz Bednorz. W przyjęciu pomagał im 20-letni libero Maksymilian Granieczny.
Początek spotkania był wyrównany, prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. "Biało-Czerwoni" odskoczyli na dwa punkty przy wyniku 14:12, gdy Bułgarzy popełnili błąd ustawienia. Gianlorenzo Blengini, trener gości, przerwał grę, ale jego zawodnicy przegrali także dwie kolejne akcje. Efektownym blokiem błysnął Szymon Jakubiszak, po chwili ręce w odpowiednim momencie nad siatką przełożył Bartłomiej Bołądź, i Polska prowadziła już 20:14. A na koniec asa serwisowego dołożył jeszcze wprowadzony na zagrywkę Wilfredo Leon. I gospodarze rozbili rywali 25:17.
Siatkówka. Nikola Grbić wezwał na pomoc Wilfredo Leona i Tomasza Fornala
Bułgarzy wygrali w tegorocznej edycji Ligi Narodów pięć spotkań, z czego jedno w Ergo Arenie, gdzie w piątek pokonali 3:0 Chińczyków. Polskim siatkarzom też się już w tym sezonie postawili, ale nie w Lidze Narodów, a w spotkaniu towarzyskim w ramach turnieju Silesia Cup. Przegrali wówczas po tie-breaku.
Drugiego seta w Gdańsku rozpoczęli jednak bardzo dobrze, bo od prowadzenia 4:1. "Biało-Czerwoni" dopadli ich przy stanie 8:8, kiedy świetnym atakiem popisał się Jakubiszak. Kapitalnie w obronie spisywał się Granieczny, a kiedy długą akcję udanym atakiem zakończył Bołądź, Polska prowadziła 11:9. To nie był jednak koniec emocji, wkrótce bułgarski blok zatrzymał Szalpuka i ponownie był remis. Z dużą werwą atakował Bednorz, gospodarze uciekali na dwa punkty, ale rywale ich doganiali. Przy stanie 22:22 asa serwisowego posłał Wenisław Antow, a po chwili Bułgaria wygrała 25:22.
Po przegranym secie Grbić zmian nie zrobił, ale w przerwie przed trzecią partią usilnie tłumaczył coś zawodnikom. I polscy siatkarze od początku seta byli o punkt, dwa przed rywalami. Szalpuk dorzucił do tej przewagi jeszcze punkt, kolejne "oczko" Bołądź. "Biało-Czerwoni" utrzymywali cztery, pięć punktów przewagi, a Grbić kilka razy wyjątkowo ekspresyjnie świętował udane akcje drużyny. Tyle że w końcówce Polacy znów zmarnowali przewagę. Ze stanu 20:16 zrobił się remis 21:21. I ostatnie akcje ponownie należały do rywali. Nie pomogło wejście Fornala i Leona, Polska przegrała 23:25.
Liga Narodów siatkarzy. Tie-break w meczu Polska - Bułgaria
Dwóch nowych przyjmujących pozostało jednak w składzie na czwartą partię. A w ataku wspomógł ich Kewin Sasak. Odmieniony skład prowadził wyrównaną walkę z rywalami, ale na dwa punkty odskoczył dopiero przy stanie 13:10 - w ataku pomógł Leon, rywale popełnili błąd po zagrywce Sasaka. Bułgaria szybko doprowadziła do remisu 15:15, a po chwili już prowadziła. Grbić wezwał na boisko Jakuba Kochanowskiego, "Biało-Czerwoni" odzyskali prowadzenie, ale niewiele brakowało, by znów przegrali końcówkę. Musieli się bronić przed piłkami meczowymi, pomógł im jednak blok, a wygraną 29:27 zapewnił im as serwisowy Kochanowskiego.
Tie-breaka polscy siatkarze rozpoczęli udanie, od prowadzenia 3:1. Bułgarzy dość sprawnie odrobili jednak straty, a kiedy zablokowali Leona, Polska przegrywała 5:6, a po chwili już 6:8. Grbić przerwał grę, jego siatkarze przegrali jeszcze jedną akcję, ale znów poderwali się do walki. Bułgarzy przygotowali jednak skuteczny blok, którym zatrzymali Fornala, i znów mieli trzy punkty przewagi. Ostatecznie wygrali 15:11, a cały mecz 3:2.
W niedzielę zakończenie turnieju w Ergo Arenie. W ostatnim meczu fazy wstępnej Ligi Narodów polscy siatkarze, po raz pierwszy od przegranego finału olimpijskiego, zagrają z Francją.
Z Ergo Areny Damian Gołąb
Bułgaria: A. Nikołow, Grozdanow, Tatarow, S. Nikołow, Petkow, Asparuhow - Bożiłow (libero) oraz Kolew (libero), Atanasow, Antow, Palew, Georgiew
Polska: Bołądź, Poręba, Bednorz, Firlej, Jakubiszak, Szalpuk - Granieczny (libero) oraz Leon, Sasak, Komenda, Fornal, Semeniuk, Kochanowski












