Reklama

Reklama

Polska - Serbia 3:1 w turnieju kwalifikacyjnym do IO w Rio de Janeiro

Polscy siatkarze we wtorek w Berlinie wygraną z Serbią 3:1 (22:25, 25:18, 25:23, 25:21) rozpoczęli walkę o olimpijskie paszporty. Ten mecz zakończył rywalizację pierwszego dnia zawodów podczas europejskiego turnieju kwalifikacyjnego.

Zobacz zapis tekstowej relacji na żywo z meczu Polska - Serbia

Reklama

Tutaj znajdziesz zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Wcześniej na parkiecie Max Schmeling Arena w Berlinie Finlandia przegrała z Rosją 0:3, a w walce grupowych rywali "Biało-czerwonych" Belgia w takim samym stosunku uległa Niemcom.

- Chwała chłopakom, że udało się wygrać i jedziemy dalej - powiedział tuż po meczu Polska - Serbia Michał Kubiak, kapitan "Biało-czerwonych". - W środę mamy dzień przerwy, organizatorzy przygotowali nam co prawda trening na 9.00, ale nam to nie przeszkadza i tak zamierzamy wygrać z Belgią - dodał.

Kubiak i jego koledzy we wtorek zaprezentowali się podobnie jak w wielu pojedynkach w zeszłorocznym Pucharze Świata, czyli przegrali pierwszego seta, ale w trzech następnych to oni byli już lepsi.

Spotkanie z Serbią Polacy rozpoczęli z Grzegorzem Łamaczem na rozegraniu i od pierwszego gwizdka sędziego nadawali ton boiskowym wydarzeniom, prowadząc 10:6. Sytuacja zmieniła się, gdy w polu serwisowym przeciwników stanął Marko Podraszczanin i posłał serię kąśliwych zagrywek, które "Biało-czerwoni" przyjmowali niedokładnie (10:10). W sukurs polskiej drużynie natychmiast poszli kibice, którzy zdominowali widownię Max Schmeling Halle, i głośnym dopingiem zagrzewali siatkarzy do walki. I faktycznie, w dalszym fragmencie inauguracyjnej partii toczyła się zażarta bitwa punkt za punkt (16:17). Jednak w decydującej fazie gry nasi siatkarze dwukrotnie pomylili się w ataku i ostatecznie to rywale schodzili z boiska jako zwycięzcy.

W pierwszym secie Serbowie popełnili tylko dwa błędy własne, a nasi zawodnicy aż siedem. Tę statystykę Polacy nieznacznie poprawili w partii drugiej, w której sygnał do walki dał Mateusz Bieniek, dwukrotnie punktując zagrywką (6:4). Potem było już tylko lepiej - mądry serwis, ofiarność w obronie i ogromna determinacja dały naszej drużynie prowadzenie 11:5. Rolę prawdziwego lidera pełnił Bartosz Kurek, najskuteczniejszy gracz "Biało-czerwonych" (60 procent efektywności w ataku). Trener Nikola Grbić próbował ratować wynik zmiennikami, ale nie znalazł skutecznego antidotum i po dwóch partiach na tablicy świetlej widniał wynik 1:1.

Trzecia części pojedynku od początku przyniosła zaciętą walkę punkt za punkt (8:7). Obydwie drużyny wymieniały się ciosami, popisywały efektownymi obronami i spektakularnymi blokami. Ten ostatni element pozwolił siatkarzom Antigi objąć prowadzenie 11:9, ale nie cieszyli się nim zbyt długo. Serbowie najpierw odrobili straty, a później, po atomowej zagrywce Aleksandara Atanasijevicia, objęli prowadzenie (19:18). Równie efektownymi serwisami popisali się Bieniek i Kurek, i tym razem to Polacy byli bliżej zwycięstwa. Ich przewagę w decydującej fazie seta przypieczętował piekielnie mocnym zbiciem po prostej Kurek.

W czwartej odsłonie nasi zawodnicy mieli problem z kończeniem akcji ofensywnych, co skrzętnie wykorzystali rywale, błyskawicznie odskakując na pięć "oczek" (10:5). Trener Antiga sięgnął po Fabiana Drzyzgę, który zmienił sposób dystrybucji piłek, odciążając nieco w ataku Kurka. Pozwoliło to naszej drużynie zniwelować sporą część strat (14:15), a po widowiskowym bloku Bieńka na Nemanji Petriciu, który atakował z szóstej strefy, rozpocząć marsz po zwycięstwo w całym pojedynku. Kiedy chwilę później Marcin Możdżonek dwukrotnie obronił ataki przeciwników, wiadomo było, że tego mecz nasi siatkarze już nie przegrają.

W środę 6 stycznia w ramach grupy A Niemcy podejmą Serbię,. W grupie B Bułgaria spotka się z Finlandią, a Francja z Rosją. Polacy będą odpoczywali. Do walki wrócą 7 stycznia, kiedy zmierzą się z Belgią.

Turniej w Berlinie zakończy się w niedzielę, tylko jedna z ośmiu drużyn awansuje bezpośrednio do igrzysk.

Dwie kolejne dostaną jeszcze jedną szansę - w maju w Japonii.

Grupa A:

Polska - Serbia 3:1 (22:25, 25:18, 25:23, 25:21)

Polska: Bartosz Kurek, Karol Kłos, Michał Kubiak, Mateusz Bieniek, Grzegorz Łomacz, Mateusz Mika, Paweł Zatorski (libero), Damian Wojtaszek (libero), oraz Fabian Drzyzga, Dawid Konarski, Rafał Buszek, Marcin Możdżonek.

Serbia: Urosz Kovaczević, Namanja Petrić, Dragan Stanković, Nikola Jovović, Aleksandar Anatasijević, Marko Podraszczanin, Neven Majstrović (libero) oraz Milan Katić, Marko Ivović, Aleksa Brdović, Aleksandar Okolić.

Belgia - Niemcy 0:3 (26:28, 19:25, 24:26)

Tabela:

                     M   Z  P    sety    pkt

1. Niemcy            1   1  0    3:0      3

2. Polska            1   1  0    3:1      3

3. Serbia            1   0  1    1:3      0

4. Belgia            1   0  1    0:3      0

grupa B:

Finlandia - Rosja 0:3 (17:25, 16:25, 19:25)

Tabela:

1. Rosja             1   1  0    3:0      3

2. Bułgaria          0   0  0    0:0      0

   Francja           0   0  0    0:0      0

4. Finlandia         1   0  1    0:3      0

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje