Polscy siatkarze zaliczyli "falstart"? Mocna reakcja Zbigniewa Bartmana. "Masakra"
Sezon reprezentacyjny w męskiej siatkówce dobiega końca, a Polacy mają do wykonania jeszcze jedno zadanie: wywalczenie awansu na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Paryżu. Podopieczni Nikoli Grbicia udział w turnieju kwalifikacyjnym rozpoczęli od trudnej przeprawy z Belgią, przez co obawy o ich dyspozycję wydawały się uzasadnione. O "falstart" naszych kadrowiczów zapytano Zbigniewa Bartmana, który w rozmowie z TVP Sport dosadnie odniósł się do tego typu sformułowań.

Polscy siatkarze zdominowali tegoroczny sezon reprezentacyjny i udowodnili, że na przestrzeni kilku miesięcy można przygotować dwa szczyty formy. Najpierw w lipcu wygrali Ligę Narodów, a następnie we wrześniu sięgnęli po złoto mistrzostw Europy. Imprezową docelową dla zespołu Nikoli Grbicia jest jednak turniej kwalifikacyjny do igrzysk, który rozpoczął się 30 września w chińskim Xi'an.
"Biało-Czerwoni" trafili do teoretycznie mało wymagającej i przewidywalnej grupy. Teoretycznie, bo jeszcze przed startem turnieju wydawało się, że największy problem Polakom sprawią Holendrzy i Argentyńczycy, tymczasem obie ekipy zostały pokonane przez Kanadyjczyków, z którymi Polacy zmierzą się we wtorek.
Niepokojący sygnał z obozu polskich siatkarzy. Semeniuk nie kryje: "Jesteśmy troszkę na wyczerpaniu"
Świeżo upieczeni mistrzowie Europy zaczęli turniej od trudnego boju z Belgami, których pokonali dopiero po tie-breaku. Następnego dnia spisali się już o wiele lepiej i ograli Bułgarów w trzech setach. W rozmowie z TVP Sport o ostatnie występy naszych kadrowiczów zapytano byłego reprezentanta Polski Zbigniewa Bartmana. Dziennikarz prowadzący rozmowę zagaił, czy Bartman jest spokojny o grę Polaków, czy może "początkowy falstart dał do myślenia".
Falstart to za mocne słowo. Pamiętajmy, że kilkanaście dni temu zakończyli mistrzostwa Europy. Zmienili kontynent i strefę czasową. Nie mieli czasu na złapanie oddechu. Sezon reprezentacyjny jest wyniszczający. Rozegrali już 35 oficjalnych spotkań. Masakra
Zbigniew Bartman o formie polskich siatkarzy. "Wyszli z tarczą"
Bartman, który podczas turnieju kwalifikacyjnego pojawia się w studio TVP Sport w roli eksperta, zauważył, że takie mecze jak ten z Belgią, mogą się przytrafiać, ponieważ siatkarze nie są "maszynami". Co więcej, nie są w stanie utrzymać formy fizycznej oraz koncentracji na najwyższym poziomie. Mimo to Polakom udało się wygrać trudne spotkanie.
"Panowie obronili się. Wyszli z tarczą. Nie na tarczy. W najważniejszym momencie wrzucili wyższy bieg. Jest w porządku" - zauważył.
Patrząc na to, jak do tej pory grała reprezentacja Kanady, wtorkowe spotkanie z drużyną prowadzoną przez Tuomasa Sammelvuo zapowiada się na mecz dwóch najlepszych ekip grupy C. Bartman nie obawia się jednak najbliższych rywali Polaków.
To, że Kanadyjczycy wygrali z Argentyną (3:1) i Holandią (3:2) oznacza, iż przygotowali najlepszą dyspozycję na najważniejszy turniej. My, jako mistrzowie Europy, zwycięzcy Ligi Narodów, liderzy rankingu FIVB nie powinniśmy mocno obawiać się dwunastej ekipy w tym zestawieniu
Mecz Polski z Kanadą zostanie rozegrany we wtorek 3 października. Początek spotkania o godz. 10, na relację tekstową z tego starcia zapraszamy do Interii.











