Polscy siatkarze komentują pomysły Nikoli Grbicia. Szczerze o polityce trenera
Kiedy wiele reprezentacji od kilku tygodni szlifuje już podstawowy skład, Nikola Grbić dopiero wprowadza do gry najważniejszych zawodników i rotuje nazwiskami. To, co ma zbudować najwyższą formę siatkarzy na kluczowe momenty sezonu, nie dla wszystkich jest wymarzonym rozwiązaniem. "To jego decyzja, musimy ją uszanować i tyle. Każdy ma indywidualną perspektywę na to wszystko" - przyznaje Tomasz Fornal. A Kamil Semeniuk zauważa, że stały skład rywali może być ich plusem przed meczem Polska - Bułgaria.

Polska siatkówka dysponuje być może największym zasobem talentów w całej światowej czołówce i trener Nikola Grbić nie waha się z tej bazy korzystać. Mimo że w tym sezonie w kadrze nie ma aż pięciu wicemistrzów olimpijskich z Paryża, w pierwszych dwóch turniejach Ligi Narodów dał odpocząć kilku czołowym zawodnikom, a jego drużyna na trzeci weekend rozgrywek w Gdańsku i tak przyjechała w roli wicelidera LN.
W Ergo Arenie szansę dostają już wszyscy zdrowi reprezentanci Polski, choć na przykład Bartosz Bednorz jeszcze na nią czeka i szansę na debiut w tegorocznej Lidze Narodów może otrzymać dopiero w meczu z Bułgarią.
"Każdemu brakuje gry. Leon, Fornal, rozgrywający, bo nie grali nigdy na tym poziomie w reprezentacji. Dlatego myślę, że każdy zawodnik potrzebuje czasu" - przekonuje Grbić.
Siatkówka. Tomasz Fornal wprost o pomysłach Nikoli Grbicia
Już w samym Gdańsku Serb nadal jednak rotuje składem. Po wygranej z Iranem na Kubę wyszło tylko trzech zawodników, którzy rozpoczęli wcześniejsze spotkanie w podstawowej szóstce. A w trakcie spotkania Grbić przeprowadził mnóstwo zmian, dając szansę gry pełnej 14-tce, jaką miał do dyspozycji.
Późniejsze rozpoczęcie sezonu nie dla wszystkich zawodników jest wymarzonym rozwiązaniem. Otwarcie mówi o tym Tomasz Fornal.
Preferuję system bycia w ciągłym rytmie meczowym. To decyzje trenera, postanowił dać nam trochę więcej wolnego, byśmy skupili się na przygotowaniu do głównych imprez. To jego decyzja, musimy ją uszanować i tyle. Każdy ma indywidualną perspektywę na to wszystko
To nie oznacza jednak, że w jakikolwiek sposób podważa decyzje selekcjonera.
"Wolałbym grać od pierwszego weekendu, ale jeżeli jest taka konieczność, każdy z nas się umie dostosować" - od razu dodaje.
Polityka Nikoli Grbicia przyniesie efekty? Kamil Semeniuk nie ma wątpliwości
W rotacjach Grbicia musi odnaleźć się również Kamil Semeniuk. Podobnie jak Fornal, gra na pozycji przyjmującego, gdzie nawet po kontuzji Aleksandra Śliwki rywalizacja jest olbrzymia - w końcu w kolejce do gry są jeszcze Wilfredo Leon, wspomniany Bednorz i robiący w tym sezonie furorę Artur Szalpuk.
Semeniuk przy rozmowie o rotacjach zwraca uwagę na to, że akurat brak wielkich zmian może być atutem przeciwników "Biało-Czerwonych". W tym tych najbliższych, czyli Bułgarów.
"Reprezentacje Iranu, Kuby czy Bułgarii są w podobnym zestawieniu, co rok temu. My mamy przemeblowanie w reprezentacji. To na pewno ich mocna strona, z roku na rok mają zgranie, wszystko przepracowane. My się szukamy i to widać na boisku. Robimy, co możemy, staramy się z całych sił, aby gra była widowiskowa dla oka, ale przede wszystkim skuteczna, wystarczała do zwycięstwa" - podkreśla triumfator tegorocznej Ligi Mistrzów.
Semeniuk ma przy tym nadzieję, że taka polityka kadrowa Grbicia przyniesie efekty w reprezentacji Polski - nie tylko na krótką metę, ale też długofalowo. W końcu w tym sezonie do kadry weszła duża grupa debiutantów, a trzech z nich nadal trenuje pod okiem selekcjonera.
Wychodzimy w różnych zestawieniach i nie zawsze się wygrywa. Inne drużyny "heblują" jedną szóstkę od początku do końca. Ale nie o to chodzi w Lidze Narodów, by "rzeźbić" jednym składem, Trener dysponuje nami bardzo dobrze, dzięki temu mamy spokojną głowę przyszłość, że będą kolejne pokolenia i dalej będziemy naszą reprezentacją cieszyć kibiców
O tym, jaki zestaw przyjmujących Grbić wybierze na mecz Polska - Bułgaria, przekonamy się dziś przed godz. 17, gdy rozpocznie się spotkanie w Ergo Arenie. Spodziewany jest komplet publiczności. Transmisja spotkania w Polsacie Sport, relacja "na żywo" w Interia Sport.
Z Gdańska Damian Gołąb












