Reklama

Reklama

Polscy i brazylijscy siatkarze trenowali na Stadionie Narodowym

W czwartek siatkarze reprezentacji Polski i Brazylii trenowali na Stadionie Narodowym, na którego płycie głównej zainstalowano parkiet. W piątek na Torwarze obie drużyny zmierzą się w pierwszym spotkaniu Ligi Światowej.

W przyszłym roku Polska będzie gospodarzem mistrzostw świata siatkarzy. Już do jakiegoś czasu rozważane jest rozegranie któregoś ze spotkań na Stadionie Narodowym. Tym pomysłem zachwycone są władze międzynarodowej federacji.

- Rozegranie meczu finałowego byłoby ukoronowaniem tego, z czego Polska jest doskonale znana. Mam na myśli świetnych kibiców, którzy w każdym zakątku globu są w stanie stworzyć niesamowitą atmosferę. Zawsze jesteście widoczni - powiedział podczas konferencji prasowej wiceprezydent FIVB Amr Elwani.

Reklama

- Boisko wygląda bardzo zachęcająco, więc myślę, że chociaż warto spróbować - dodał jeszcze przed treningiem kapitan reprezentacji Polski Marcin Możdżonek.

Na stadionie w siatkówkę miał okazję grać obecny trener Brazylijczyków Bernardo Rezende. W 1983 roku jego drużyna na słynnej Maracanie zmierzyła się ze Związkiem Radzieckim. Spotkanie oglądało 90 tysięcy widzów.

- Przede wszystkim gratuluję wam wspaniałego obiektu. Oglądałem mecze Euro 2012 i już wtedy mnie zachwycił. Na Maracanie mieliśmy problem z deszczem, ale ten stadion jest zadaszony, więc pogoda nie będzie miała znaczenia. Jestem za to przekonany, że kibice stworzyliby niesamowitą atmosferę - podkreślił Rezende.

Canarinhos, wicemistrzowie olimpijscy z Londynu, całkowicie przebudowali swój skład po igrzyskach. Z Ligi Światowej zrezygnowali najbardziej utytułowani zawodnicy Giba, Murilo (ze względu na operację barku), Sergio czy Ricardo. Znalazł się natomiast znany polskim kibicom Felipe Fonteles, który w minionym sezonie grał w Zaksie Kędzierzyn-Koźle.

- Jesteśmy w okresie przejściowym. Musieliśmy dokonać wielu zmian. Konfrontacje z Polską zawsze są niesamowite. Macie świetną drużynę, która szczególnie niebezpieczna jest na własnym terenie. Poza tym wygraliście Ligę Światową w ubiegłym roku. Czeka nas bardzo trudne zadanie - podkreślił Rezende.

- Owszem bronimy tytułu, ale to Brazylia zajmuje pierwsze miejsce w światowym rankingu i dlatego jest faworytem. My zajmujemy dopiero czwarte. Chcemy jednak pokazać się z jak najlepszej strony i pojechać na finał do Argentyny - odparł włoski trener "Biało-czerwonych" Andrea Anastasi.


Obok Canarinhos i Polski w grupie A są Argentyńczycy, Amerykanie, Bułgarzy i Francuzi.

Od tego roku zmieniła się formuła rozgrywania fazy interkontynentalnej. FIVB powiększyła liczbę uczestników z 16 do 18 i podzieliła ich na trzy grupy na podstawie rankingu. W turnieju finałowym, 17-21 lipca w Argentynie, wystąpi sześć drużyn: gospodarz, a także po dwie najlepsze ekipy z grup A i B oraz zwycięzca grupy C.

Początek piątkowego spotkania o 17.45. W niedzielę obie drużyny zmierzą się ponownie, ale w Łodzi.

Zapraszamy na relację NA ŻYWO z meczu Polska - Brazylia w piątek o godz. 17.45

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje