Polak zachwycił siatkarski świat. Popis na mistrzostwach, jest na podium
Polscy siatkarze na mistrzostwach Europy do lat 22 dotarli aż do finału, w tym wprawdzie musieli uznać wyższość Czechów, ale i tak mają powody do zadowolenia, bo odnotowali najlepszy wynik naszej kadry w historii. "Biało-Czerwoni" błyszczeli też indywidualnie, po ostatnim meczu podopiecznych Piotra Grabana nadeszło potwierdzenie ws. podium jednego z Polaków w najbardziej prestiżowym zestawieniu. Oto szczegóły.

Pierwszą edycję siatkarskich mistrzostw Europy U22 zorganizowano w 2022 roku, gospodarzem turnieju byli Polacy, którzy zakończyli zmagania na trzecim miejscu. Dwa lata później "Biało-Czerwoni" ponownie wywalczyli brąz, a podczas tegorocznej rywalizacji walczyli o to, by poprawić ten rezultat. Swego dopięli już w piątek, bo po ograniu Francuzów awansowali do finału, zapewniając sobie co najmniej srebro.
W sobotniej potyczce o złoto podopieczni Piotra Grabana próbowali postawić się Czechom, wygrali nawet pierwszego seta, a drugiego przegrali minimalnie, bo po grze na przewagi. Później rywale zaczęli częściej dochodzić do głosu i to oni po triumfie 3:1 mogli cieszyć się z historycznego mistrzostwa Europy do lat 22. Polacy także mieli powody do zadowolenia i to nie tylko ze względu na odnotowanie najlepszego wyniku w historii swoich startów na imprezie tej rangi.
Jak się okazuje, organizatorzy turnieju docenili dwóch naszych zawodników. Błażej Bień został uznany najlepszym rozgrywającym mistrzostw, z kolei tytuł najlepszego atakującego powędrował do Wojciecha Gajka, o czym poinformował Polski Związek Piłki Siatkowej.
"Dziękujemy całej reprezentacji za walkę, zaangażowanie i emocje, których dostarczyli nam podczas całego turnieju. Trzymamy kciuki za kolejne sukcesy i już teraz z niecierpliwością czekamy na następne występy!" - dodał PZPS w komunikacie.
Wojciech Gajek błyszczał na mistrzostwach Europy. Ma podium
Wspomniany Bień, który znalazł się na szerokiej liście zawodników powołanych przez Nikolę Grbicia i nawet zdążył w maju zadebiutować w seniorskiej reprezentacji Polski w meczu towarzyskim, błyszczał nie tylko na rozegraniu. Był też najlepiej serwującym polskim siatkarzem mistrzostw, w sumie posłał aż osiem asów, co dało mu czwarte miejsce w rankingu najlepiej zagrywających zawodników turnieju - na szczycie z 14 asami na koncie uplasował się Czech Vaclac Seidl.
Naszych zawodników próżno z kolei szukać w ścisłej czołówce klasyfikacji najlepiej blokujących czy przyjmujących siatkarzy imprezy. Mamy za to swojego przedstawiciela na podium najbardziej prestiżowego zestawienia, bo dotyczącego najlepiej punktujących siatkarzy. Ze 101 punktami na koncie na drugim miejscu uplasował się Gajek, który ustąpił miejsca jedynie MVP całego turnieju, czyli Vaclavowi Seidlowi, który punktował aż 116-krotnie.
Zawrzało po ruchu Winiarskiego, a Niemiec ciągle na aucie. Drzwi zamknięte
To nie pierwszy raz, gdy Gajek zachwyca siatkarski świat. Utalentowany atakujący, który również otrzymał powołanie od Grbicia, ale nie zdążył zadebiutować w seniorskiej kadrze ze względu na późno zakończony sezon klubowy w Stanach Zjednoczonych, błysnął już przed rokiem. Wówczas na mistrzostwach świata do lat 21, które "Biało-Czerwoni" zakończyli na szóstym miejscu, był trzecim najlepiej punktującym zawodnikiem.
Teraz 20-letni wychowanek Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla swoją markę będzie budował w Europie, po roku spędzonym w USA postanowił bowiem podpisać kontrakt z Le Plessis-Robinson VB.
Polskim kibicom pozostaje mieć nadzieję, że pobyt we Francji pomoże Gajkowi jeszcze podnieść swoje umiejętności i w przyszłości związać się z mocniejszą ligą. 20-latek jest bowiem uznawany za przyszłość seniorskiej reprezentacji Polski, a regularna gra w solidnym klubie jest niezwykle pomocna w "budowaniu" zawodników, którzy za kilka lat mają stanowić o sile kadry "Biało-Czerwonych".










