Reklama

Reklama

Polacy polecieli na finałowy turniej do Sofii

W poniedziałek z lotniska Okęcie w Warszawie odleciała do Sofii reprezentacja Polski siatkarzy, która wystąpi w turnieju Final Six Ligi Światowej. Odbędzie się on w dniach 4-8 lipca. Do półfinału awansują dwie najlepsze drużyny z obu trzyzespołowych grup.

Na lotnisku, na które ekipa przyjechała bezpośrednio ze zgrupowania w Spale, trener kadry Andrea Anastasi nie krył dobrego nastroju.

- Mieliśmy ciężkie treningi, ale jestem z nich zadowolony. Zespół jest dobrze przygotowany do imprezy w Sofii, gdzie jedziemy walczyć o jak najlepszy wynik. Mierzymy w finał, wierzę, że nas stać na taki rezultat. W Spale udało nam się trochę zregenerować siły po ostatnich turniejach wyjazdowych, ale dopiero po powrocie do kraju, a przed Memoriałem Huberta Wagnera, zawodnicy będą mieli trzy dni pełnego relaksu. Nikt jednak nie narzeka, przecież to, co robimy teraz, powinno zaprocentować podczas igrzysk w Londynie - powiedział włoski szkoleniowiec.

Od tego roku zmieniła się formuła rozgrywania fazy interkontynentalnej Ligi Światowej. Odbyły się cztery turnieje - po jednym w każdym kraju z grupy. Do Final Six awansowali zwycięzcy czterech grup, gospodarz i najlepsza drużyna z drugiego miejsca.

Reklama

Rywalami Polaków w grupie F turnieju w Sofii będą mistrzowie świata Brazylijczycy i wicemistrzowie Kubańczycy. Polacy z Brazylią zmierzyli się już w fazie interkontynentalnej, z trzech meczów wygrali dwa.

W grupie E wystąpią Bułgarzy, debiutanci w turnieju finałowym Niemcy i mistrzowie olimpijscy Amerykanie.

Podopieczni trenera Anastasiego dobrze wypadli w całych rozgrywkach, zajmując pierwsze miejsce w grupie B i zwyciężając w dziesięciu z dwunastu spotkań. Przegrali tylko raz z Brazylią i Finlandią.

- Na pewno nasza grupa jest bardzo silna, ale chyba także wyrównana. Dwa razy wygraliśmy już w tym roku z mistrzami świata, chyba jednak stuprocentowego sposobu na nich nadal nie mamy. Trzeba zagrać "na całego", wtedy zwycięstwo będzie ponownie w naszym zasięgu - powiedział Michał Winiarski, który jako jeden z pierwszych przeszedł na Okęciu odprawę.

Przed rokiem turniej Final Six został rozegrany w Gdańsku. Polacy po raz pierwszy w historii stanęli wówczas na podium tej imprezy, zajmując trzecie miejsce. 

- Teraz w Sofii nie będzie czasu na kalkulacje, trzeba zagrać tak, aby bez problemów wejść do półfinału. Z grupy wychodzą teraz dwa zespoły, my triumfowaliśmy w eliminacjach, dlatego trzeba wierzyć, że w Final Six także damy sobie radę - dodał kapitan reprezentacji Marcin Możdżonek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama