Reklama

Reklama

PlusLiga. Beniaminek z Lublina się zbroi

​Mający w dorobku występy w reprezentacji kraju Bartosz Filipiak z bełchatowskiej Skry, Jan Nowakowski z GKS Katowice oraz grający ostatnio w Serie A Wojciech Włodarczyk w najbliższym sezonie reprezentować będą barwy zespołu beniaminka ekstraklasy siatkarzy LUK Politechnika Lublin.

27-letni Filipiak błysnął przed dwoma laty w Treflu Gdańsk zostając najlepszym punktującym w PlusLidze, co zaowocowało transferem do Bełchatowa, gdzie dwie kontuzje uniemożliwiły temu atakującemu zademonstrowanie pełni umiejętności.

"Jestem przekonany, że Bartosz znów może być jedną z najjaśniejszych gwiazd PlusLigi. Tak utalentowany i skuteczny zawodnik z pewnością urozmaici nasz arsenał" - uważa wiceprezes lubelskiego klubu Maciej Krzaczek.

Także 27-letni Nowakowski to najlepszy środkowy Ligi Europejskiej z 2015 roku, w poprzednim sezonie zdobył 105 punktów dla katowickiego GKS ośmiokrotnie przekraczając 60-procentową skuteczność w ataku.

Reklama

"Na grę w Lublinie zdecydowałem się, bo bardzo lubię wyzwania. A wyzwanie pod tytułem: +namieszać w PlusLidze jako beniaminek+ brzmi kusząco. Liga w przyszłym sezonie będzie bardzo mocna, ale wierzę, że za sterami trenera Dariusza Daszkiewicza mamy szansę wetknąć kij w sam środek mrowiska" - powiedział po podpisaniu kontraktu nowy środkowy bloku lubelskiej drużyny.

31-letni przyjmujący Włodarczyk m.in. ze Skrą zdobył mistrzostwo Polski, a z drużyną Posojinica Aich/Dob mistrzostwo Austrii i wicemistrzostwo Ligi Środkowoeuropejskiej MEVZA. Ostatni sezon zaliczył w lidze włoskiej, będąc wiodącą postacią drużyny Kioene Padwa.

"Zaufanie, jakim cieszył się w Serie A, jest najlepszą rekomendacją. Imponuje mądrością i spokojem w ataku. Wiem, że dołącza do nas siatkarz, który pomoże nam zaspokoić nasze ambicje" - wyraził przekonanie prezes LUK Politechniki Krzysztof Skubiszewski.

Nowymi siatkarzami beniaminka są także: libero Szymon Gregorowicz (ostatnio MKS Będzin) i mający szansę debiutu w ekstraklasie Szymon Bereza z pierwszoligowego KPS Siedlce.

Z dotychczasowej kadry, która wywalczyła historyczny awans do krajowej elity, sześciu siatkarzy spełniających kluczowe role, m.in. Grzegorz Pająk oraz Wojciech Sobala, zdecydowało się już na pozostanie w Lublinie. Ten pierwszy, mający za sobą również reprezentacyjne występy, pełnił funkcję kapitana LUK Politechniki i przez wielu ekspertów uważany był za najlepszego pierwszoligowego rozgrywającego w minionym sezonie.

"To zawodnik, który zapewnia spokój, jeśli chodzi o obsadę roli dyrygenta zespołu, a jego styl obfituje w nieszablonowe zagrania. Jako kapitan znakomicie korzystał ze swojego doświadczenia prowadząc zespół. Jestem pewien, że będzie ono bezcenne nie tylko na plusligowych parkietach, ale także w szatni. Cieszę się, że Grzegorz zostaje z nami" - dodał Skubiszewski.

Środkowy Sobala w zakończonych sukcesem rozgrywkach 263 razy punktował, zaliczając 59 bloków.

"Taki środkowy sprawia, że drużyna może grać bardzo wszechstronną siatkówkę. Miniony sezon pokazał też wartość wzajemnego zrozumienia na linii środkowi-rozgrywający i wierzę, że duet Sobala-Pająk jeszcze rozszerzy i tak bogatą paletę zagrań, którymi będzie zaskakiwał rywali w ekstraklasie" - wskazał Krzaczek.

Ponadto kontrakty przedłużyli: środkowy Konrad Stajer, atakujący Szymon Romać oraz przyjmujący Jakub Wachnik i Jakub Peszko, wszyscy z nich mający już ekstraklasowe doświadczenie.

Wiadomo natomiast, że Lublin opuszczają: Paweł Rusin (do Czarnych Radom), Kamil Durski, Szymon Seliga, Kamil Szaniawski, Radosław Sterna, Rafał Cabaj, Jędrzej Goss, Jakub Ziobrowski i Serb David Mehic, wracający do macierzystej Vojvodiny Nowy Sad, z którą zdobył wcześniej mistrzostwa i puchary Serbii.

LUK Politechnika Lublin jest beniaminkiem w pełnym tego słowa znaczeniu. Kiedy w 2013 roku z przyczyn finansowych zlikwidowano drugoligowy zespół Cukrownika Lublin, zawodnik tego klubu Maciej Krzaczek (obecnie wiceprezes i menedżer) z Krzysztofem Skubiszewskim założyli Lubelski Klub Przyjaciół Siatkówki, który zaczynał od gry w trzeciej lidze.

Ambasadorem LUK Politechniki jest też jeden z najwybitniejszych siatkarzy wszech czasów, lublinianin Tomasz Wójtowicz, wychowanek miejscowego MKS.(PAP)

Autor: Andrzej Szwabe

asz/ pp/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje