Reklama

Reklama

Paweł Zatorski: Trenujemy długo i ciężko, ale nie myślimy o zmęczeniu

Reprezentacja Polski siatkarzy przygotowuje się do mistrzostw świata, które rozpoczną się 30 sierpnia na Stadionie Narodowym w Warszawie. Paweł Zatorski zapewnia, że żaden z zawodników nie myśli o zmęczeniu, gdy przed kadrą tak ważny turniej. - Trenujemy długo i bardzo ciężko, wszyscy wykonują pracę na maksymalnych obrotach – powiedział libero „Biało-czerwonych”.

To już czwarty obóz tego lata kadry prowadzonej przez francuskiego trenera Stephane'a Antigę. Wcześniej biało-czerwoni ćwiczyli w Spale, w Bełchatowie i we Francji. Zatorski zapewnił jednak, że mimo dużej liczby treningów zespół nie odczuwa znużenia.

Reklama

- Nie myślimy o zmęczeniu. Na kolejnych zgrupowaniach zmienia się też typ zajęć. Jest różnica chociażby w tym, co robimy na siłowni. To są wprawdzie małe zmiany, ale dla nas widoczne - wyjaśnił.

Dodał, że w miarę zbliżania się terminu rozpoczęcia mistrzostw świata coraz więcej jest też zajęć z piłkami.

- Już we Francji było sporo tego czasu z piłkami. Tak samo w Bełchatowie. Jesteśmy więc już obyci w tego rodzaju treningu - wyjaśnił Zatorski.

W Centralnym Ośrodku Sportu w Spale zespół będzie do 13 sierpnia. Dzień później przeniesie się do Krakowa, gdzie w dniach 16-18 sierpnia odbędzie się Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. W turnieju oprócz Polaków wystąpią zespoły Bułgarii, Chin i Rosji.

- To bardzo mocne drużyny, więc będzie to dla nas dobry sprawdzian przed mistrzostwami. Dobrze jednak wiemy, że ze względu na ciężkie treningi na tym turnieju na pewno nie będziemy w szczytowej formie - powiedział Zatorski.

21 sierpnia kadra powróci do Spały, a 25 lub 26 sierpnia przeniesie się do Warszawy, gdzie rozpoczną się bezpośrednie przygotowania do meczu otwarcia mistrzostw świata, w którym 30 sierpnia na Stadionie Narodowym Polacy zagrają z Serbią.

- Im bliżej mistrzostw, tym więcej myśli będzie na ten temat. Jeszcze jest jednak kawałek czasu i w tej chwili chcemy się skupić na treningach, które mamy przed sobą. To jest najlepszy sposób, żeby nie zaprzątać sobie głowy kibicami i tym, co się będzie później działo wokół nas - podkreślił libero reprezentacji.

Nie wiadomo jeszcze, czy podczas MŚ trenerzy podczas spotkań będą mogli korzystać z jednego, czy z dwóch zawodników na tej pozycji. Zdaniem Zatorskiego nie ma to jednak wpływu na przygotowania do imprezy.

- Jeszcze nie wiemy, jakie będą przepisy na mistrzostwach, dlatego ani ja, ani Krzysztof Ignaczak, nie skupiamy się na tym. Każdy z nas na treningach daje z siebie to, co najlepsze. Widać, że walczymy obaj na pełnych obrotach, z pełną wiarą w to, co robimy - zakończył Zatorski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje