Reklama

Reklama

Nikołaj Penczew: Polacy są przeciwnikiem do pokonania

Bułgarscy siatkarze liczą na zwycięstwo we wtorkowym meczu z Polską w Gdańsku, którego stawką będzie awans do ćwierćfinału mistrzostw Europy, choć na razie unikają szerszych komentarzy, zarówno o taktyce w tym spotkaniu, jak i o niedzielnej porażce z Rosją.

- Rosjanie byli lepsi od nas, głównie dzięki serwisowi, popełniliśmy sporo błędów - ocenił kapitan reprezentacji Todor Aleksiew.

Jedynie 21-letni przyjmujący, gracz Asseco Resovii (wcześniej Effectora Kielce) Nikołaj Penczew i menedżer bułgarskiej reprezentacji Władimir Nikołow mówili o barażu z Polską.

- Polacy są jak najbardziej do pokonania. Z każdym nowym meczem próbujemy grać lepiej i dawać satysfakcję kibicom. Wszystkie drużyny mają mniej więcej wyrównane siły. Uważam, że nasza prezentuje dobry poziom. Mamy realne szanse na awans do ćwierćfinału - powiedział Penczew.

"Polska drużyna jest bardzo silna. Mecz wcale nie będzie łatwy. Jesteśmy dobrze przygotowani psychicznie, fizycznie i pod względem taktyki. Jedziemy po zwycięstwo" - dodał dla telewizji publicznej menedżer Nikołow.

Według komentatorów sportowych jednak bułgarska reprezentacja nie jest w najlepszej formie.

"Jadą do Gdańska, żeby przegrać. Bułgarzy dwa razy ostatnio zatrzymywali Polaków na dużych zawodach. Polska drużyna będzie się chciała zrewanżować i prawdopodobnie zagra z pełną determinacją" - prognozował znawca siatkówki, szef działu sportowego jednego w centralnych dzienników.

Z Sofii Ewgenia Manołowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje