Nikola Grbić zdecydował ws. Wilfredo Leona. Taki plan ma selekcjoner
W tym sezonie w reprezentacji Polski siatkarzy zabraknie kilku znanych nazwisk. Nikola Grbić nadal nie wyobraża sobie jednak kadry bez Wilfredo Leona. As Bogdanki LUK Lublin, który właśnie wprowadził ją do finału PlusLigi, jest jednym z tych, którzy otrzymają od selekcjonera kadry najdłuższą przerwę po sezonie ligowym. Grbić nie ukrywa, że jego planom sprzyja też jedna z okoliczności, która pozbawiła Leona szansy na ważne trofeum.

W tym roku Grbić z różnych względów nie będzie mógł skorzystać z sześciu wicemistrzów olimpijskich z 2024 r. Pozostała siódemka ma się stawić na zgrupowaniu, ale nie od razu. Nikola Grbić zaplanował dla swoich gwiazd możliwie najłagodniejsze wejście w sezon reprezentacyjny.
Wśród tych medalistów z Paryża, którzy w drużynie narodowej pojawią się z opóźnieniem, będzie Wilfredo Leon. Od 2019 r., gdy uzyskał prawo do gry w reprezentacji Polski, jest jej filarem. Od kiedy kadrą dowodzi Grbić, przyjmującego zabrakło tylko w jednym ważnym turnieju - mistrzostwach świata w 2022 r., gdy nie zdążył odbudować formy po zabiegu.
Nikola Grbić zaplanował dłuższą przerwę dla Wilfredo Leona. "Naprawdę tego potrzebuje"
W kolejnych sezonach, kiedy pomagał kadrze na wielkich turniejach, najczęściej był decydujący. Leon z reprezentacji Polski rezygnować nie zamierza, ale w ostatnich latach musi coraz bardziej szanować swoje zdrowie. To z pewnością jeden z powodów, dla których Grbić właśnie Leona chce najbardziej oszczędzić przed sezonem reprezentacyjnym.
- Najdłuższą przerwę będą mieć Mateusz Bieniek i Wilfredo Leon. "Leo" naprawdę tego potrzebuje, on cały czas gra. Nie do końca mogę to powiedzieć, ale dla nas dobrą rzeczą jest to, że nie zagra w Lidze Mistrzów [turnieju finałowym - przyp. red.]. Dla mnie to super, będzie miał dużo czasu - podkreśla trener kadry.
Tym bardziej, że Leon jest w tym sezonie mocno eksploatowany w klubie. W poprzednich rozgrywkach, gdy Bogdanka LUK występowała w Pucharze Challenge, w pierwszych rundach europejskich pucharów przyjmujący często odpoczywał. W bieżącym mistrzowie Polski grali w Lidze Mistrzów, gdzie Leon na boisku przez większość czasu gry był niezbędny.
Z kolei w PlusLidze możliwości rotacji Lublinian zmniejszyło niesłuszne zawieszenie Mikołaja Sawickiego i problemy ze zdrowiem Jakuba Wachnika, potencjalnych zmienników Leona. Przy kontuzjach atakujących problematyczne bywało bowiem "liczenie paszportów", czyli przestrzeganie limitu trzech obcokrajowców na boisku. Leon grał więc nawet mimo problemów z lewą dłonią.
To dlatego Grbiciowi na rękę było odpadnięcie Bogdanki LUK w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, gdzie w dwumeczu lepszy okazał się PGE Projekt Warszawa. Dzięki temu Lublinianie skończą sezon nieco wcześniej niż 17 maja, gdy zostaną rozegrane mecze o medale LM - w jednym z nich weźmie udział Aluron CMC Warta z Bieńkiem w składzie.
Rywalizacja w PlusLidze zakończy się zaś najpóźniej 9 maja. To cenny, dodatkowy tydzień wolnego od gry dla Leona. A w najkrótszym scenariuszu, gdy mistrza Polski poznamy już po trzech meczach, nawet dwa tygodnie.
Początek sezonu dla młodych. Leon wkroczy później. "Bo grają cały czas"
Kilkutygodniowa przerwa po sezonie klubowym - pierwszy mecz Ligi Narodów Polska rozegra 10 czerwca - nie będzie jednak w kadrze regułą. Grbić przyznaje, że niektórzy młodsi zawodnicy, którzy dotąd w jego drużynie nie grali, będą musieli pojawić się na zgrupowaniu tuż po zakończeniu rozgrywek klubowych.
- Pierwszy okres sezonu jest dla tych młodych, by zobaczyli, jak wyglądają treningi w reprezentacji, presja. By uczyli się w czasie pracy z doświadczonymi zawodnikami. Jeśli będą dobrzy, mogą zostać z reprezentacją do końca, jak w ostatnim sezonie Nowak i Granieczny. Ale w tym samym czasie doświadczeni zawodnicy dostają parę tygodni wolnego. Bo grają cały czas, skończą w finale PlusLigi albo Ligi Mistrzów, gdzie jest maksymalny poziom stresu, presji - zaznacza Grbić.
Przy argumentowaniu decyzji o wolnym czasie, a nawet sezonie dla niektórych zawodników, selekcjoner podkreślał rolę komunikacji. To mocno kontrastowało z sytuacją Norberta Hubera, który sam tuż przed ogłoszeniem kadry na ten sezon poinformował Grbicia, że w kadrze w tym sezonie nie zagra.
- Oczywiście tydzień przerwy nie wystarczy, by się w pełni zregenerować. To fizjologicznie nie jest możliwe. Ale na końcu to jest nasza praca, sam to przeżywałem i wiem, jak jest trudno. Każdy dostanie jednak ostatecznie tyle wolnego czasu, by utrzymać poziom. Dlatego bardzo ważna jest komunikacja - zaznacza Grbić.
Leon po sobotniej wygranej Bogdanki LUK z PGE Projektem ma tydzień przerwy przed finałem PlusLigi. Pierwsze spotkanie z Aluron CMC Wartą w sobotę 29 kwietnia.














