Nikola Grbić ujawnia stan Wilfredo Leona. Nie jest jeszcze gotowy
Na tydzień przed startem igrzysk olimpijskich w Paryżu Wilfredo Leon wciąż nie jest w stu procentach gotowy do gry. Problem z mięśniem, który dotknął go jeszcze przed Memoriałem Huberta Jerzego Wagnera, sprawia, że trener Nikola Grbić bardzo ostrożnie wprowadza go do gry. "Znów zagra tylko jednego seta. To jednak nie tak, że dzieje się z nim coś złego. Trenuje, ale nie chcę ryzykować" - tłumaczy trener reprezentacji Polski.

Ostatnie tygodnie przed igrzyskami olimpijskimi to dla polskich siatkarzy dość intensywny czas. Oprócz treningów w 10 dni rozgrywają aż pięć spotkań towarzyskich.
W trzech pierwszych - z Egiptem, Niemcami i Słowenią w Memoriale Wagnera - nie wystąpił Wilfredo Leon. Trener Nikola Grbić tłumaczył to problemem mięśniowym w czasie treningu w Spale tuż przed początkiem towarzyskiego turnieju. W sobotę w Trójmieście Leon pojawił się w podstawowym składzie reprezentacji Polski, ale opuścił boisko już po pierwszym secie.
Taki był jednak plan Grbicia. Selekcjoner kadry zamierza powoli wprowadzać swojego asa do gry.
Leon zagrał po 10 dniach przerwy. W niedzielę znów zagra tylko jednego seta. To jednak nie tak, że dzieje się z nim coś złego. Trenuje, ale nie chcę ryzykować
Nikola Grbić o stanie zdrowia Wilfredo Leona. "Gdybyśmy jutro musieli grać w ćwierćfinale..."
Jednocześnie Grbić przyznaje jednak, że Leon wciąż nie jest w pełni gotowy do gry. W sobotę, w przeciwieństwie do finałów Ligi Narodów, parę przyjmujących tworzył nie z Tomaszem Fornalem, a z Aleksandrem Śliwką. Ten ostatni musiał zresztą dość nagle opuścić boisko w trakcie tie-breaka. Grbić ma jednak nadzieję, że to nic poważnego, a tylko skurcz.
"Leon nie jest gotowy na sto procent. Obserwujemy go codziennie. Gdybyśmy musieli jutro grać w ćwierćfinale, rozegrałby pełne spotkanie. Będzie gotowy, kiedy będziemy potrzebować go w najlepszej formie. Nie chcemy ryzykować, miał drobny problem mięśniowy" - tłumaczy selekcjoner "Biało-Czerwonych".
Ostrożność Grbicia wydaje się uzasadniona zwłaszcza w obliczu tego, że już parę drużyn ma problemy z kontuzjami i urazami przed igrzyskami w Paryżu. Japończycy przeżyli chwile grozy, kiedy w trakcie meczu z Polską przytomność stracił środkowy Kentaro Takahashi. Na zmianę w składzie z powodu kontuzji jednej z zawodniczek musiał się też zdecydować trener kobiecej reprezentacji Włoch Julio Velasco.
Oficjalny mecz przed kibicami a treningi to coś zupełnie innego. Nie chcemy ryzykować. Leon dał nam oczywiście sporo siły, zwłaszcza w polu serwisowym. Tego właśnie potrzebowaliśmy w meczu z Japonią, ale nie używaliśmy tego przez cały czas
W niedzielę Leon rozegra jedną partię w ostatnim meczu testowym "Biało-Czerwonych" przed igrzyskami. Początek spotkania z drużyną narodową Stanów Zjednoczonych w Ergo Arenie o godz. 19.30. Pierwszy mecz w Paryżu reprezentacja Polski rozegra 27 lipca z Egiptem.
Z Ergo Areny w Trójmieście Damian Gołąb













