Nikola Grbić tłumaczy nieobecność Wilfredo Leona. Niepokojące słowa o naszej gwieździe
Reprezentacja Polski całkiem przyzwoicie rozpoczęła kwalifikacje do igrzysk olimpijskich w Paryżu. W pierwszym meczu drużyna Nikoli Grbicia miała wprawdzie pewne problemy, które doprowadziły ją aż do tie-breaka z Belgami. Następnie Biało-Czerwoni zmietli z parkietu Bułgarów. W obu tych meczach na boisku nie pojawił się Wilfredo Leon. Nikola Grbić w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" przyznał, że gwiazdor miał problemy z kolanem, ale już wraca do zdrowia.

Reprezentacja Polski siatkarzy jest w swoim absolutnie fantastycznym momencie. Drużyna prowadzona przez Nikolę Grbicia, śmiało może być nazywana maszyną, której nie da się aktualnie zatrzymać. Wystarczy powiedzieć, że Biało-Czerwoni swój ostatni oficjalny mecz przegrali jeszcze w końcówce czerwca tego roku. Wówczas w fazie zasadniczej Ligi Narodów lepsza okazała się kadra USA.
Od tamtego meczu Polska prezentuje formę wybitną. Każdy z siatkarzy jest istotnym elementem zespołu prowadzonego przez Serba, ale jak w każdej drużynie, mamy także kilka gwiazd, które zasługują na oddzielny akapit. W tym gronie z pewnością z pełną odpowiedzialnością można wymieniać Wilfredo Leon, który ma za sobą fenomenalne mistrzostwa Europy, zwieńczone nagrodą MVP.
Problemy Wilfredo Leona. Nikola Grbić uspokaja
Przyjmujący naszej kadry jak na razie jednak nie zagrał w żadnym meczu kwalifikacji do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Nie może więc dziwić, że pojawiły się pewne obawy u fanów kibiców reprezentacji Polski, którzy z pewnością tęsknią za atomowymi zagrywkami siatkarza urodzonego na Kubie. Dodajmy do tego fakt, że do Chin z kolegami nie poleciał kapitan kadry Bartosz Kurek.
Nikola Grbić uspokaja jednak nastroje fanów, choć przyznaje, że Leon faktycznie nie był po mistrzostwach Europy w swojej najlepszej fizycznej dyspozycji. - Potrzebowaliśmy kilku dni na odpoczynek, ale też sprawdzenie, jaka jest sytuacja Bartosza Kurka i Wilfredo Leona, który miał problemy z kolanem. Trenuje już normalnie i jest gotowy do gry - powiedział selekcjoner reprezentacji Polski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Czy to oznacza, że zobaczymy Wilfredo Leona już we wtorkowym meczu z Kanadą? Z pewnością istnieje taka możliwość. Grbić przyznaje, że to starcie będzie jednym z najważniejszych na tym turnieju. - Można powiedzieć, że zagramy pierwszy z finałów. Dwoma kolejnymi będą spotkania z Holandią i Argentyną, a do ostatniego meczu z Chinami liczę, że przystąpimy już z zapewnioną kwalifikacją olimpijską - ocenił Grbić. Mecz Polska - Kanada już we wtorek 3 października od 10:00. Transmisja w Polsacie Sport.











