Nikola Grbić nie chciał go w kadrze, teraz uderza w trenera. Wypomniał mu jedno
Polscy siatkarze na Filipinach sięgnęli po brąz mistrzostw świata, co z jednej strony potwierdza ich pozycję w światowej czołówce, z drugiej jest dużym rozczarowaniem, bo kibice i eksperci liczyli na więcej. Po turnieju nie brakuje zarzutów pod adresem Nikoli Grbicia, m.in. tych dotyczących decyzji podejmowanych przez Serba w trakcie czempionatu. Krytycznie na ich temat wypowiedział się siatkarz, którego szkoleniowiec w tym roku po raz kolejny nie powołał, chociaż ten zachwycał w lidze. Skreślony przez trenera zawodnik wypomniał mu jedno.

Polacy na mistrzostwa świata rozgrywane na Filipinach pojechali w roli faworyta do złota - "Biało-Czerwoni" formą błysnęli podczas turnieju finałowego Ligi Narodów, rozbijając kolejnych rywali i imponując wysoką dyspozycją. Podczas czempionatu początkowo wygrywali mecz za meczem z teoretycznie dużo słabszymi rywalami, a gdy nadeszła pierwsza poważna weryfikacja, nie sprostali zadaniu - przegrali z Włochami w półfinale, ostatecznie sięgnęli "tylko" po brąz.
Z jednej strony trzecie miejsce na mistrzostwach świata cieszy, bo potwierdza pozycję Polaków w światowej czołówce. Z drugiej jest rozczarowaniem, szczególnie że nie brakuje głosów, iż Nikola Grbić mógł podejmować inne decyzje podczas czempionatu. A te w teorii mogłyby sprawić, że "Biało-Czerwoni" lepiej spisaliby się w starciu z siatkarzami z Italii.
Andrzej Wrona w rozmowie z Polsatem Sport wypomniał Serbowi "czasami niezrozumiałe ruchy, jeśli chodzi o zmiany" w trakcie meczu półfinałowego. Były reprezentant nie wyjaśnił, jakie konkretnie decyzje miał na myśli, ale można się domyślać, że chodzi m.in. o wprowadzenie na plac gry zmagającego się z problemami zdrowotnymi i niemogącego atakować Tomasza Fornala, a zostawienie w kwadracie dla rezerwowych Artura Szalpuka.
Siatkarski mistrz świata z 2014 roku nie jest w swojej opinii odosobniony. Podobnego zdania jest Bartosz Kwolek, który z kadrą w 2018 roku sięgnął po mistrzostwo świata, a cztery lata później po srebro. Przyjmujący zarówno rok temu, jak i przed zakończonym niedawno sezonem, nie dostał powołania od Nikoli Grbicia - Serb nie ukrywał, że nie widzi dla Kwolka miejsca w kadrze, chociaż postawienia na zawodnika Aluron CMC Warty Zawiercie domagało się wielu kibiców. Ten bowiem z bardzo dobrej strony prezentował się w PlusLidze.
Bartosz Kwolek dosadnie o decyzjach Nikoli Grbicia
Kwolek był jednym z gości podcastu #VolleyTime wyemitowanego już po mistrzostwach świata. Prowadzący rozmowę Piotr Siekierski zauważył, że Polacy zakończyli turniej z kontuzjami (na urazy uskarżali się Bartosz Kurek i Tomasz Fornal) i zapytał o to, czy to przypadek, czy może warto na ten problem zwrócić uwagę, skoro historia się powtarza. Przypomnijmy, że "Biało-Czerwoni" problemy mieli też m.in. podczas ubiegłorocznych igrzysk w Paryżu, wówczas z urazami zmagali się m.in. Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski i Marcin Janusz.
"Czy twoim zdaniem Nikola Grbić popełnił jakieś błędy w turnieju?" - zapytał prowadzący Kwolka, na co ten na początku stwierdził, że ciężko mu oceniać cały turniej, bo nie oglądał meczów fazy grupowej. Po czym wyprowadził cios.
Jedno, na co mogę zwrócić uwagę to to, że w ogóle prawie nie robiliśmy zmian. Jak patrzyłem na mecze w grupie, które przechodziliśmy łatwo, wydaje mi się, że powinien (Grbić - przyp. red.) dać pograć wszystkim zawodnikom, bo jedna, dwie kontuzje i skład się pozmieniał. Nie było już takich zmienników na podobnym poziomie, którzy zasmakowali trochę tego turnieju
Kwolek podał przykład Kewina Sasaka, który niemal całe mistrzostwa spędził w kwadracie dla rezerwowych, a poważną szansę otrzymał dopiero w półfinale, gdy z powodu kontuzji nie mógł zagrać podstawowy atakujący, Bartosz Kurek. Zmiennik naszego kapitana w meczu o finał nie zachwycił, za co go krytykowano.
"Nie zagrał za długo w tym turnieju, a w Lidze Narodów błyszczał i był objawieniem. Trochę szkoda, że nie został bardziej pociągnięty do grania, żeby rytm w dobrej formie zachować, bo było widać podczas meczu z Włochami, że brakuje mu ogrania na dużej imprezie. Myślę, że nawet mecz z teoretycznie słabszym zawodnikiem dałby mu sporo" - dodał.













