Nie zobaczymy go już w kadrze. Teraz wprost komentuje decyzje personalne Grbicia
Jednym z siatkarzy, których nie zobaczymy już w reprezentacji Polski jest Paweł Zatorski, utytułowany libero ogłosił bowiem niedawno zakończenie tego etapu swojej kariery. Teraz, już po ogłoszeniu powołań przez Nikolę Grbicia, doświadczony zawodnik postanowił odnieść się do decyzji serbskiego selekcjonera dotyczących jego pozycji. Wprost skomentował zaproszenie na zgrupowanie innych libero, którzy mieliby zastąpić właśnie Zatorskiego.

Już w poprzednim sezonie siatkarska reprezentacja Polski musiała radzić sobie bez Pawła Zatorskiego i Marcina Janusza, którzy poprosili Nikolę Grbicia o rok przerwy. Niedawno okazało się, że obaj do kadry narodowej już nie wrócą - najpierw zakończenie kariery reprezentacyjnej ogłosił rozgrywający, później w jego ślad poszedł libero. Zatorski swoją decyzję przekazał 12 kwietnia.
"16 lat z orłem na piersi. Trudno zamknąć w słowach coś, co było tak wielką częścią mojego życia. Dorastałem na tej drodze - jako zawodnik i jako człowiek. Każdy mecz, każda szatnia, każda chwila z tą drużyną zostawiła we mnie ślad. Były momenty, które bolały i takie, które dawały szczęście, jakiego nie da się opisać" - pisał w mediach społecznościowych.
Paweł Zatorski skomentował powołania Nikoli Grbicia
Kilka dni po ogłoszeniu decyzji przez Zatorskiego poznaliśmy nazwiska zawodników powołanych przez Nikolę Grbicia na nadchodzący sezon reprezentacyjny. Serb zaprosił na zgrupowanie pięciu siatkarzy występujących na pozycji libero, w tym Jakuba Popiwczaka i Maksymiliana Graniecznego. Pierwszy z nich był "jedynką" na najważniejsze turnieje w 2025 roku, drugi uchodzi za wielki talent i przyszłość "Biało-Czerwonych".
Oprócz tego selekcjoner postawił na Bartosza Fijałka i Maksyma Kędzierskiego (obaj z rocznika 2003) i bardziej doświadczonego, 27-letniego Jakuba Ciunajtisa. Do wyborów Grbicia w programie Polsat SiatCast odniósł się sam Zatorski, wprost komentując m.in. postawienie na Ciunajtisa - dla zawodnika Indykpolu AZS-u Olsztyn będzie to debiut w kadrze narodowej.
"Kuba Ciunajtis gra fantastyczny sezon. Wszyscy, kiedy rozmawiamy w naszym środowisku, czy to w szatni czy poza szatnią, bardzo mu kibicujemy, cieszymy się tak jak to rok temu miało miejsce z Ciunkiem (Mateuszem Czunkiewiczem - przyp. red.). Takie powołania bardzo cieszą, to nie są najmłodsi zawodnicy pokroju Maksa Graniecznego czy mnie kiedy wchodziłem do reprezentacji. Ale to są fantastyczne historie" - powiedział.
Zatorski dodał, że Ciunajtis na powołanie zapracował nie tylko dobrą grą, ale też charyzmą i "pozytywną postawą" na boisku, którą przejawiał zarówno w dobrych momentach, jak i wtedy, gdy po prostu mu nie szło.
Możemy być spokojni o tę pozycję. Chłopakom będę z całych sił kibicował, żeby w zdrowiu brnęli przez te kolejne lata przygody z reprezentacją i klubami. Myślę, że tylko ci, którzy mają okazję zagrać takie "pełne" sezony, wiedzą, z czym wiąże się gra dla klubu i dla reprezentacji przez wiele lat. Wielu z nas przypłacało to zdrowiem
Utytułowany libero przypomniał, że również on miał poważne problemy zdrowotne. Mimo to nie żałuje poświęceń, na jakie musiał się zdobyć, by łączyć grę w klubie z występami w reprezentacji. "Niezależnie od tych kłopotów, połkniętych tabletek czy często zagryzanych zębów z bólu, wszyscy wiemy, że warto. Kiedyś będziemy odpoczywali i łatali te rany, a te wszystkie wspaniałe chwile są tego warte" - skwitował.















