Na jaw wychodzą plany Nikoli Grbicia. Ogromne zaskoczenie, będzie gorąco
Do inauguracji sezonu kadrowego zostało jeszcze kilka miesięcy, ale nie oznacza to, że Nikola Grbić próżnuje. Wręcz przeciwnie, serbski szkoleniowiec działa już w temacie kolejnych powołań, co w programie Polsat Siatcast zdradził jego asystent, Marcin Nowakowski. Okazuje się, że selekcjoner "Biało-Czerwonych" planuje zaskakujące powołanie. Wiadomo też, że jego wybory ponownie mogą wywołać duże emocje.

Ubiegłoroczne powołania Nikoli Grbicia wywołały szeroką dyskusję, ponieważ Serb dał szansę kilku debiutantom, w tym Jakubowi Nowakowi i Maksymilianowi Graniecznemu, z kolei doświadczeni zawodnicy otrzymali od selekcjonera wolne.
W biało-czerwonych barwach nie oglądaliśmy Łukasza Kaczmarka, Grzegorza Łomacza, Pawła Zatorskiego, Mateusza Bieńka i Marcina Janusza, czyli wicemistrzów olimpijskich z Paryża. Ci pauzowali ze względów osobistych i zdrowotnych, ale wciąż znajdują się w orbicie zainteresowań trenera. Grbić nie powołał też m.in. Bartosza Kwolka i Karola Butryna, co wzbudziło szeroką dyskusję, bo ci błyszczeli w barwach Aluron CMC Warty Zawiercie.
Przed reprezentacją kolejne wyzwania - w 2026 roku kadrowicze będą bronili tytułu w Lidze Narodów oraz na mistrzostwach Europy. Czempionat Starego Kontynentu będzie o tyle istotny, że złoto da "Biało-Czerwonym" kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Los Angeles. Te z kolei stanowią dla naszej kadry imprezę docelową, w związku z czym Grbić zapewne znowu będzie testował zawodników oraz rozsądnie dysponował siłami liderów drużyny. Tak zasugerował jego asystent Marcin Nowakowski, który pojawił się w programie Polsat Siatcast.
Asystent Nikoli Grbicia ujawnia. Będzie zaskakujące powołanie
Nowakowski podczas rozmowy z Jakubem Bednarukiem zasugerował, że powołania na kolejny sezon reprezentacyjny mogą wzbudzić emocje. "Na pewno będzie się o co kłócić" - powiedział. I dodał, że Grbić już opracowuje plan dotyczący powołań.
O nazwiskach już rozmawiamy. Z tego co wiem, to Nikola albo zaraz będzie dzwonił albo zaczyna dzwonić do zawodników
Asystent selekcjonera ujawnił też, że należy spodziewać się zaskoczenia na liście powołanych. "Nazwisk nie mogę zdradzić, ale jest jedna pozycja, która jest oczywista" - powiedział, wyjaśniając, że ma na myśli pozycję rozgrywającego. "Więc tutaj na pewno jest największa szansa, że będzie naturalnie spore zaskoczenie" - dodał.
Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie pauzował podstawowy rozgrywający kadry Marcin Janusz, a pod jego nieobecność Grbić na najważniejsze turnieje zabierał Jana Firleja i Marcina Komendę. Ze słów Nowakowskiego wynika, że Serb planuje sprawdzenie jeszcze innego siatkarza, który być może jeszcze nie miał szansy na pokazanie się w narodowych barwach.
W kadrze Grbicia można spodziewać się debiutantów, prawdopodobnie jak w poprzednim sezonie to mniej doświadczeni zawodnicy oraz ci, którzy wcześniej zakończą sezon ligowy, będą dostawali szanse w pierwszych dwóch turniejach fazy zasadniczej Ligi Narodów.
"Dajmy Nikoli zadzwonić i porozmawiać z chłopakami, przedstawić wizję. Bo ta wizja też się nieco zmienia. Mamy świadomość tego, że głównym celem jest Los Angeles (igrzyska w 2028 roku - przyp. red.) i ci zawodnicy, którzy prawdopodobnie będą grali w Los Angeles, ten trzon kadry, będą już w wieku 31-34 lat. I to dalej jest świetny wiek do siatkówki, ale to też jest wiek, w którym trzeba szanować zdrowie" - powiedział.
Takie słowa Nowakowskiego sugerują, że Grbić w odpowiednich momentach będzie chciał oszczędzać swoich liderów, by ci bez kontuzji dotrwali do sezonu olimpijskiego.














