Reklama

Reklama

MŚ: Francuscy zawodnicy murem za trenerem

Francuscy siatkarze poparli decyzję swego trenera Philippe'a Blaina o wykluczeniu z kadry i odesłaniu do domu Earvina Ngapetha, który wywołał awanturę w szatni podczas trwających we Włoszech mistrzostw świata.

Kadrowicze udzielili pełnego poparcia swemu szkoleniowcowi, odmiennie niż piłkarze, którzy podczas MŚ w RPA strajkowali jeden dzień, gdy trener Raymond Domenech odesłał do domu niesfornego Nicolasa Anelkę. "Popieramy odważną i uczciwą decyzję Philippe'a Blaina, podjętą w sprawie nie do zaakceptowania zachowania siatkarza zespołu narodowego" - głosi oświadczenie pozostałych członków zespołu.

Reklama

Ngapeth został wykluczony z reprezentacji za obrażenie trenera Blaina w szatni, po ubiegłotygodniowym meczu z Japonią. Z 13 kadrowiczów tylko trzech wstrzymało się od podpisania listu poparcia dla trenera Blaina. Nawet obrońca Hubert Henno, który początkowo ociągał się z podpisaniem listu, uczynił to w końcu.

W mistrzostwach Francja rozegra jeszcze w weekend mecze o miejsca od 9 do 12. Francuska Federacja Siatkówki ogłosiła w piątek, że powoła komisję, której zadaniem będzie znalezienie powodów słabego występu "trójkolorowych" w mistrzostwach. Federacja poinformowała, że celem reprezentacji jest obecnie zajęcie miejsca w pierwszej 10. mistrzostw.

Trener Blain oznajmił z kolei, że żałuje, iż zwlekał z odesłaniem Ngapetha do domu tak długo. Gracz opuścił drużynę w środę, kilka godzin po przegranej Francji z Włochami. "Chciałem chronić zespół, ale to był błąd, bowiem zamiast ochronić jej interesy, podkopałem jej siłę. Powinienem był podjąć tę decyzję dwa lub trzy dni wcześniej. Wszyscy czuliby się z tym lepiej" - zakończył trener Blain.

Dowiedz się więcej na temat: zawodnicy | francuska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje