Mocne zarzuty pod adresem Grbicia, kadrowicz potwierdza. To się zmieni
Wielkimi krokami zbliża się sezon reprezentacyjny w siatkówce, co też podsyca spekulacje na temat zawodników, których tym razem powoła Nikola Grbić. Jednym z "pewniaków" jest Marcin Komenda, czyli podstawowy rozgrywający kadry w poprzednim sezonie. Niedawno zawodnik Bogdanki LUK Lublin w rozmowie z Łukaszem Kadziewiczem został skonfrontowany z mocnymi zarzutami pod adresem Grbicia, który miałby "ograniczać" Komendę w kadrze. Ten w odpowiedzi potwierdził, że faktycznie w klubie jest zupełnie innym zawodnikiem. I zapowiedział pewne zmiany.

W 2025 roku przerwę od występów w siatkarskiej reprezentacji Polski ogłosiło pięciu wicemistrzów olimpijskich z Paryża, w tym Marcin Janusz, który od momentu objęcia sterów kadry przez Nikolę Grbicia był podstawowym rozgrywającym "Biało-Czerwonych". Pod jego nieobecność o miejsce w składzie na najważniejsze turnieje rywalizowali Jan Firlej i Marcin Komenda, ostatecznie to drugi z wymienionych wybiegał w wyjściowej szóstce na decydujące mecze.
Nie brakowało jednak zarzutów, że Komenda w koszulce z orzełkiem na piersi prezentuje się inaczej niż w klubie. W Bogdance LUK Lublin pełni bowiem rolę kapitana, często motywuje kolegów i zachęca do walki, nie boi się też stawiać na grę kombinacyjną i ryzykować. W kadrze z kolei nie brał na siebie dużego ciężaru gry, za co krytykował go m.in. Paweł Zagumny.
Nie jest jednak tajemnicą, że Grbić jako były rozgrywający ma swoją wizję na grę zawodników na tej pozycji i to on dyrygował poczynaniami Komendy. Sam zawodnik po zakończeniu poprzedniego sezonu kadrowego w programie Polsat SiatCast przyznał, że po prostu realizował założenia Serba, który pracuje inaczej, niż jego trener klubowy, czyli Stephane Antiga.
"Każdy trener ma swoją filozofię prowadzenia drużyny. Grbić ma swoją i mocno się jej trzyma i oczekuje, że zawodnik się do niej dostosuje. Jeżeli tego nie zrobi, to trener na pewno będzie mocno zdenerwowany. Antiga jest taką osobą, że daje mi dużo swobody. Daje mi przestrzeń, żebym grał to, co czuję. U Grbicia ta taktyka była często mocno przygotowana i się do niej dostosowywałem" - mówił.
Marcin Komenda pokaże prawdziwe oblicze w reprezentacji Polski?
Teraz temat gry Komendy w kadrze wrócił za sprawą podcastu "W cieniu sportu" Przeglądu Sportowego Onet. Prowadzący program Łukasz Kadziewicz w pewnym momencie zaczął "podjudzać" rozgrywającego. "Czy ja kiedyś zobaczę oblicze Marcina Komendy w klubowym wydaniu w biało-czerwonej koszulce?" - zapytał swojego rozmówcę, zwracając uwagę na jego żywiołowe reakcje na boisku, interakcje z kibicami oraz napędzanie zespołu w meczach Bogdanki.
Jesteś zawodnikiem, który ma ogromny wpływ na życie klubu. W kadrze widzę takiego ugrzecznionego chłopa, że się zastanawiam jakich narzędzi używasz, że potrafisz tak mocno wymodelować swoje prawdziwe ja
Komenda w odpowiedzi potwierdził, że właśnie w klubie prezentuje swoje prawdziwe oblicze. I to właśnie wtedy Kadziewicz pozwolił sobie na małą "prowokację".
"Możesz wyrzygać się na Nikolę. Człowieku daj żyć, stwórz mi przestrzeń, przestań być złamasem, pozwól mi się otworzyć i rozwinąć" - wypalił.
I chociaż rozgrywający wcześniej przyznał, że u Grbicia nie jest w pełni sobą, potwierdzając niejako zarzuty pod adresem selekcjonera, to po słowach Kadziewicza nie kierował oskarżeń pod adresem trenera. Zwrócił za to uwagę na powody stojące za tym, że w reprezentacji nie pokazuje prawdziwego oblicza. Jednym z nich jest to, że w reprezentacji jest wielu siatkarzy, którzy biorą na swoje barki odpowiedzialność za grę zespołu. On z kolei wprawdzie zadebiutował w kadrze narodowej już lata temu, ale dopiero w 2025 roku zaczął odgrywać tak istotną rolę, można go uznać więc za "świeżego" w zespole.
Komenda potwierdził jednak nie tylko to, że to w Bogdance prezentuje swoje prawdziwe oblicze, ale również zapowiedział, że to wkrótce może się zmienić w kwestii kadry. "Wydaje mi się, że w tym sezonie, jeżeli trener na mnie postawi, to też może być inne oblicze mojej osoby, inne oblicze mnie jako rozgrywającego" - zadeklarował.













