Reklama

Reklama

Michał Winiarski: Jesteśmy po pierwszych zakwasach

Do 22 maja polscy siatkarze będą w Spale przygotowywać się do rozgrywek Ligi Światowej. Jako ostatni, w poniedziałek, ma dojechać Łukasz Żygadło. "Jesteśmy już po pierwszych zakwasach, więc teraz z górki" - powiedział Michał Winiarski.

Pod okiem włoskiego szkoleniowca Andrei Anastasiego trenuje 25 zawodników. Część z nich uda się na Uniwersjadę, inni powalczą o obronę tytułu w LŚ. Żygadło dołączy do zespołu jako ostatni, bowiem najpóźniej skończył sezon w lidze rosyjskiej. Od poniedziałku ćwiczy za to z kadrą Bartosz Kurek, który ma za sobą mało udany sezon w Dynamie Moskwa.

"Nie ma dla mnie znaczenia, że tak późno dołączyłem do grupy. Znamy się wszyscy bardzo dobrze, więc nie było problemu" - przyznał w rozmowie z PAP.

Siatkarze trenują po dwa razy dziennie. Zajęcia trwają czasami nawet trzy godziny. Weekendy mają za to wolne i mogą rozjechać się do rodzin. "Jesteśmy zmęczeni, ale to normalne na tym etapie" - zaznaczył Winiarski.

Reklama

W Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Spale zawodnicy będą do 22 maja. Tego dnia pojadą do Milicza, gdzie zmierzą się w spotkaniach towarzyskich z Serbią. Po dwóch meczach dostaną trzy dni na odpoczynek. W Spale będą musieli ponownie zameldować się 29 maja.

"I wtedy już trenujemy osiem dni z rzędu. Nie będzie żadnych przerw aż do meczu w Warszawie z Brazylią w Lidze Światowej" - powiedział PAP kierownik drużyny Andrzej Wołkowycki.

W rozgrywkach LŚ Polacy zmierzą się z Brazylijczykami, Amerykanami, Bułgarami i Francuzami.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy