Reklama

Reklama

Michał Winiarski chciałby zostać następcą Vitala Heynena

Wciąż nie wiadomo, kto zastąpi Vitala Heynena na stanowisku selekcjonera siatkarskiej reprezentacji Polski. Giełda nazwisk pełna jest kandydatów, a kolejnym, który zgłosił akces jest były reprezentant kraju, Michał Winiarski. Mówi o tym w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Belgijski trener wciąż nie został oficjalnie pożegnany, lecz wypowiedzi zarówno jego, jak i władz PZPS jasno wskazują, że jego przygoda dobiegła końca. Z drużyną rozstanie się z poczuciem niedosytu - po nieudanych dla niej igrzyskach w Tokio (gdzie odpadła w ćwierćfinale) i "tylko" brązowym medalu mistrzostw Europy, co dla wielu było wielkim rozczarowaniem.

Michał Winiarski następcą Vitala Heynena?

Nadal nie wiadomo, kto zastąpi szkoleniowca. Sporo mówiło się o tym, że faworytem jest Nikola Grbić, lecz w ostatnich dniach przybywa potencjalnych kandydatów. Chęć pracy z drużyną "Biało-Czerwonych" deklarowali m.in. Andrea Anastasi, który prowadził ją już w przeszłości czy Andrea Gardini, pracujący aktualnie z Jastrzębskim Węglem.

Teraz chęć pracy z "Biało-Czerwonymi" zadeklarował w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Michał Winiarski - były kapitan kadry, mistrz świata, pracujący aktualnie w Treflu Gdańsk. Już wcześniej wymieniało się go w gronie kandydatów, lecz po raz pierwszy otwarcie stwierdził on, że chciałby objąć ster drużyny narodowej. - Czy czuję się gotowy? Tak, czuję się gotowy, ale decyzja nie należy do mnie - mówił, zaznaczając, że piłka jest po stronie władz związku i prezesa, Sebastiana Świderskiego.

Winiarski podkreślił, że ma za sobą rozmowę z władzami. W jej trakcie nie padła jednak żadna konkretna propozycja. - Jeśli coś nie zależy ode mnie, odpuszczam to - zadeklarował, mając na myśli fakt, że woli w spokoju poczekać na rozwój wydarzeń i "jeżeli dojdzie do rozmów, oczywiście do nich przystąpi".

TC

Reklama



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama