Reklama

Reklama

Michał Kubiak: Nie nazwałbym tego ulgą

- Nie nazwałbym tego ulgą, że zmierzymy się Bułgarią a nie z Rosją w barażu o ćwierćfinał mistrzostw Europy - powiedział Michał Kubiak, który w wygranym meczu ze Słowacją (3:1) dał dobrą zmianę.

- Rosja i Bułgaria to bardzo dobre zespoły. Mają swoje słabe strony tak jak każdy. Mam nadzieję, że będziemy potrafili to wykorzystać - dodał Kubiak.

Poniedziałek jest dniem wolnym w mistrzostwach Europy. - Wykorzystamy to na odpoczynek i regenerację sił. Przed nami dwa ciężkie spotkania - podkreślił. Szybko się jednak poprawił. - Cztery ciężkie spotkania - mając na myśli udział Polaków w decydującej walce o medale w Kopenhadze. Najpierw trzeba jednak pokonać Bułgarów, a później Niemców.

Grzegorz Bociek dostał szansę od trenera Andrei Anastasiego i w meczu ze Słowacją wyszedł w podstawowej szóstce. Pod koniec pierwszego seta został jednak zmieniony przez Jakuba Jarosza.

Reklama

- W spotkaniu z Francją zagrywka i blok w moim wykonaniu to był dramat, a w ataku pozytywnie. W pojedynku ze Słowacją na odwrót. Trzeba wyciągnąć wnioski i mam nadzieję, że wszystko wtedy ułoży się dobrze - powiedział Bociek.

Dzięki wygranej ze Słowacją polscy siatkarze zajęli drugie miejsce w grupie B i we wtorek (godz. 20.00) w barażu o ćwierćfinał mistrzostw Europy zmierzą się z Bułgarią.

- To przeciwnik zdecydowanie trudniejszy niż Słowacja. Kibice zrobią "kocioł", my zagramy swoją siatkówkę i myślę, że to wystarczy. Pewnie będzie się łatwiej grało niż z Rosją, aczkolwiek jesteśmy przygotowani na każdą drużynę - stwierdził atakujący reprezentacji Polski.

Z Gdańska Robert Kopeć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje