Reklama

Reklama

Memoriał Wagnera. Karol Kłos: Jak nie teraz, to nigdy

- Jak nie teraz, to nigdy. Musimy być gotowi na kwalifikacje w Gdańsku - powiedział środkowy reprezentacji Polski siatkarzy Karol Kłos. "Biało-Czerwoni" zajęli drugie miejsce w zakończonym w sobotę XVII Memoriale Huberta Wagnera. Turniej w krakowskiej Tauron Arenie był ostatnim sprawdzianem formy mistrzów świata przed bojem o igrzyska olimpijskie w Tokio.

W Memoriale Wagnera Polacy pokonali Serbię 3:1 i Finlandię 3:0. Przegrali jedynie z mistrzami olimpijskimi z Rio de Janeiro Brazylijczykami 1:3. To właśnie "Canarinhos" z kompletem zwycięstw triumfowali w tych prestiżowych zawodach.

"Biało-Czerwoni" otrzymali trzy indywidualne nagrody. Najlepszym środkowym został wybrany Kłos, najlepszym atakującym Dawid Konarski, a najlepszym rozgrywającym Fabian Drzyzga.

Teraz podopieczni Vitala Heynena skupiają się na główniej imprezie sezonu, czyli turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Gdańsku, który rozpocznie się w najbliższy piątek. Mistrzowie świata zmierzą się kolejno z Tunezją, Francją i Słowenią. Awans na IO w Tokio uzyska tylko zwycięzca.

Reklama

- Wiemy, że kwalifikacje olimpijskie to nasz główny cel w tym sezonie. Każdy z nas już na nie czeka. W Krakowie, przy pięknych pełnych trybunach, mieliśmy przedsmak tego, co nas spotka w Ergo Arenie. Z podniesioną głową możemy jechać do Gdańska na kwalifikacje. Teraz przed nami ostatnia chwila wytchnienia, już pora na złapanie ostatecznej świeżości. Pograliśmy tu z dużym zaangażowaniem i na pewno czujemy w nogach te trzy mecze - podkreślił libero naszej kadry Paweł Zatorski.

- Wierzymy w siebie, ufamy, że jesteśmy w stanie wygrać turniej w Gdańsku i wywalczyć kwalifikację na igrzyska. W końcu się to zaczyna. Przyznam szczerze, że już nie mogę doczekać się tych emocji - zaznaczył przyjmujący Orłów Artur Szalpuk.

Jak będą wyglądały ostatnie dni przed bojem o igrzyska? Kilka szczegółów zdradził drugi trener reprezentacji Michał Mieszko Gogol.

- W Gdańsku będziemy mieli trzy główne treningi. Na pewno podczas tych zajęć będziemy też szykowali się pod konkretnych rywali - Francuzów, czy Słoweńców. Troszkę oglądaliśmy "Trójkolorowych" z meczów ze Stanami Zjednoczonymi. Wyglądali dobrze, wygrali dwa mecze, a spotkania stały na naprawdę dobrym poziomie - stwierdził asystent Heynena.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje