Reklama

Reklama

LŚ siatkarzy. Polacy po raz drugi z Brazylią

Polscy siatkarze na razie grają w kratkę. Po czterech meczach Ligi Światowej ich bilans to dwa zwycięstwa i dwie porażki, a w sobotę czeka ich kolejny trudny pojedynek - z mistrzami olimpijskimi Brazylijczykami. Spotkanie w Warnie rozpocznie się o 15.40.

Z "Canarinhos" ekipa Ferdinando De Giorgiego grała już przed tygodniem w Pesaro i... wygrała 3:2. Tym razem może być trudniej, bo do drużyny z Ameryki Południowej dołączyli Felipe Fonteles i Wallace de Souza.

Reklama

Brazylia to gospodarz tegorocznego Final Six, dlatego udział w nim ma zapewniony. Mimo wszystko nowy szkoleniowiec Renan Dal Zotto w każdym meczu chce pokazywać potencjał swoich podopiecznych. W piątek mistrzowie z Rio bez problemu pokonali Kanadę 3:1, podczas gdy Polacy męczyli się z Bułgarami i przegrali 2:3.

De Giorgi nie ukrywa, że choć Liga Światowa jest etapem przygotowań do mistrzostw Europy, to celem jest awans do turnieju finałowego. Do niego dostanie się pięć najlepszych ekip plus Brazylia. Obecnie biało-czerwoni są na piątym miejscu w tabeli, ale każda kolejna porażka może ich już sporo kosztować.

Prawdopodobnie w starciu z "Canarinhos" włoski szkoleniowiec nie skorzysta z Michała Kubiaka. Kapitan doznał w piątek kontuzji stawu skokowego, a badanie USG - jak poinformował PZPS - wykazało uszkodzenie więzadła rozdwojonego w prawej stopie.

W Warnie zagrają jeszcze Bułgaria z Kanadą, którą prowadzi były szkoleniowiec Polaków Francuz Stephane Antiga. Ciekawie zapowiadają się także mecze w innych turniejach - we francuskiej miejscowości Pau gospodarze (jedyna niepokonana drużyna LŚ w tym sezonie) zmierzą się z wicemistrzami olimpijskimi Włochami, a Amerykanie z Rosjanami w powtórce spotkania o brązowy medal ubiegłorocznych igrzysk. Z kolei w Teheranie Iran podejmie Serbię, a Belgia sprawdzi formę Argentyny.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje