Reklama

Reklama

LN siatkarzy. Vital Heynen: Miło zaczynać rywalizację w Katowicach

Piątkowym meczem z Australią w katowickim Spodku polscy siatkarze rozpoczną udział w drugiej edycji Ligi Narodów. - To miłe zaczynać rywalizację tutaj. Spodek wywołuje dobre wspomnienia w zespole i u mnie - powiedział trener Polaków Vital Heynen.

W tej hali "Biało-Czerwoni" wywalczyli mistrzostwo świata w 2014, a prowadzeni wtedy przez Heynena Niemcy zdobyli brązowy medal.

Reklama

"Nie jesteśmy jeszcze w takiej formie, w jakiej rok temu zostaliśmy mistrzami świata. Daleko nam do tamtej dyspozycji, ale to normalne. Zaczynamy ją powoli odbudowywać, dajemy szansę nowym graczom. Zresztą przed ubiegłorocznymi MŚ było podobnie. Jeśli w trakcie tego pierwszego weekendu zagramy dobrze, będę naprawdę zaskoczony" - dodał szkoleniowiec.

Jego zespół w sierpniu zagra w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich, a we wrześniu - w mistrzostwach Europy. "Wszystkie turnieje są bardzo ważne, ale... być może kwalifikacje są jednak troszeczkę ważniejsze. Sytuacja jest bardzo jasna" - śmiał się Heynen.

Zaznaczył, że chce awansować do Final Six Ligi Narodów. "Zawodnicy na pewno dadzą z siebie na boisku wszystko, bo zawsze gramy po to, by wygrać" - zadeklarował.

Jego zdaniem młodzi zawodnicy, wchodzący do kadry, muszą się uczyć. "Bo jest duża różnica między grą w klubie i  w reprezentacji. Wielu ma z tym może nie problem, ale musi się uczyć" - stwierdził Heynen.

Kapitan Polaków Michał Kubiak podkreślił, że po 10 dniach wspólnych treningów trudno oczekiwać optymalnej formy. "Wszystkie zespoły w tych rozgrywkach startują w tym samym miejscu. Nikt się nie przygotowywał do LN przez trzy miesiące. Przed własną publicznością chcemy dać kibicom to, po co przychodzą od hali - emocje i zwycięstwa" - powiedział przyjmujący japońskiej drużyny Panasonic Panthers.

Kadrowicze spotkali się w połowie maja i trenowali po trzy razy dziennie w Spale. W minioną sobotę rozegrali w Gliwicach mecz towarzyski z Niemcami, który wygrali 3:0, a potem przegrali dodatkowego seta 28:30.

Na razie nie może w kadrze zagrać Wilfredo Leon. Okres karencji Kubańczyka z polskim paszportem kończy się 24 lipca. Brakuje też w kadrze kontuzjowanego Bartosza Kurka.

W LN, która rok temu zastąpiła Ligę Światową, weźmie udział 16 ekip, które są podzielone na dwie grupy - uczestników stałych i pretendentów. Do pierwszej należy m.in. Polska. Stali uczestnicy maja pewny udział w kolejnej edycji niezależnie od osiągniętego wyniku. Pretendenci muszą się liczyć z ewentualnym spadkiem. Rok temu taki los spotkał Koreańczyków, a awansowali Portugalczycy.

Po rozegraniu wszystkich meczów punkty sumuje się we wspólnej tabeli. W turnieju finałowego, który odbędzie się w dniach 10-14 lipca w Chicago, weźmie udział pięć czołowych drużyn fazy interkontynentalnej oraz Amerykanie jako gospodarz. W poprzedniej edycji triumfowali Rosjanie.

Kadra Polski na turniej w Katowicach:

Rozgrywający: Fabian Drzyzga, Grzegorz Łomacz,

Atakujący: Dawid Konarski, Bartłomiej Bołądź;

Środkowi: Piotr Nowakowski, Jakub Kochanowski, Mateusz Bieniek.

Przyjmujący: Michał Kubiak, Bartosz Kwolek, Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka, Tomasz Fornal.

Libero: Paweł Zatorski, Damian Wojtaszek.

Program turnieju w Katowicach:

Piątek:

USA - Brazylia 17.30

Polska - Australia 20.30

Sobota:

Brazylia - Australia 14.00

USA - Polska 17.00

Niedziela:

Australia - USA 14.00

Brazylia - Polska 17.00

Autor: Piotr Girczys

Dowiedz się więcej na temat: siatkarska Liga Narodów | Vital Heynen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje