Reklama

Reklama

Liga Światowa: Podwójna wygrana Polaków

W ostatnim dwumeczu grupowym w tegorocznej edycji Ligi Światowej polscy siatkarze dwukrotnie pokonali Hiszpanów. W sobotę Polacy wygrali 3:0 (25:22, 25:19, 25:19). Niestety, oba zespoły tymi meczami pożegnały się ze światowymi rozgrywkami.

Ostatni mecz w tegorocznej edycji Ligi Światowej Polacy rozpoczęli w tym samym składzie co w pierwszym meczu: Dawid Murek, Sebastian Świderski, Jarosław Stancelewski, Marcin Prus, Paweł Zagumny, Krzysztof Ignaczak (libero).

Nasi siatkarze zaczęli tradycyjnie, od zepsutej zagrywki. PO autowym atakiem Murka, który narzekał na uraz barku, rywale prowadzili już 5:2. Hiszpanie dominowali na początku tej partii, ale Polacy zaczęli grać coraz lepiej, zwłaszcza gdy na parkiecie za Prusa pojawił się Grzegorz Szymański (7:8).

Jednak szybko się zdekoncentrowali i oddali rywalom kilka następnych piłek (9:11). Polacy wreszcie wyrównali po ataku z krótkiej Marcina Prusa (11:11). Nie mogli jednak wyjść na prowadzenie, bo fatalnie atakowali (12:14). Lepiej natomiast bronili (14:15) i blokowali (15:15).

Reklama

Nie po raz pierwszy zagrywkę rywali źle przyjmował Sebastian Świderski (16:18), więc rywale cały czas utrzymywali nieznaczne prowadzenie (17:19).

Polacy znacznie poprawili grę blokiem (zdobyli w tej partii 7 punktów właśnie blokiem) i odrobili straty. Ba, wreszcie prowadzili - 21:20. Fantastycznie zaatakował z drugiej linii Świderski i Polacy wygrywali 22:20. Trener rywali musiał poprosić o czas, by obudzić swoich podopiecznych. Mimo to Polacy blokiem zdobyli kolejny punkt (23:20). Dawid Murek po ataku z lewej strony dał Polakom piłkę setową. On też zakończył seta (25:22), który trwał 21 minut. Warto dodać, że Murek w tej partii zdobył dla biało-czerwonych aż 9 punktów.

W drugiej partii w wyjściowej szóstce Stancelewskiego zmienił Szymański. Polacy prowadzili 2:1. Dobrze przyjmował Ignaczak, a atakował Szymański (4:2, 6:4). Niestety, gorzej radził sobie w atakach z środka Stancelewski i rywale wyrównali - 6:6. Wiodącą rolę w tej fazie spotkania miał Sebastian Świderski. Dzięki jego mocnym i skutecznym atakom, Polakom udało odskoczyć na 10:8. Zaniepokojony tym faktem hiszpański szkoleniowiec natychmiast poprosił o przerwę. Jednak i po przerwie niesamowicie zagrał Świderski, szczególnie na zagrywce, posyłając asa serwisowego. Kolejne skuteczne akcje Polaków pozwoliły na uzyskanie prowadzenia 15:9. I znów nastał moment, kiedy nasi siatkarze zaczęli seryjnie tracić punkty po bardzo prostych błędach. Rywalom udało się odrobić straty i doprowadzić do stanu 16:14. Jednak Polacy znowu świetnie trzykrotnie blokowali ataki rywali (23:18). Przy piłce setowej Świderski, niestety, zaserwował w aut. Za moment poprawił się, zaatakował skutecznie i Polacy wygrali drugiego seta 25:19 w 21 minut.

Trzecią partię Polacy zaczęli z wielkim animuszem (3:2), ale rywale nie zamierzali oddać meczu bez walki, mimo że na parkiecie ani razu nie pojawił się ich lider, Rafael Pascual. Wykorzystywali bardzo nierówną grę biało-czerwonych i prowadzili 8:6. Trener Bosek poprosił więc o czas.

Za moment Szymański oszukał blok przeciwników (7:8), ale Hiszpanie nadal kontrolowali przebieg gry (7:9). Nie na tyle, by zablokować ataki Świderskiego i przebić się przez blok Polaków (11:9). Zwłaszcza problemy z tym miał De La Fuente (12:9). Trener Raul Lozano poprosił o przerwę, by uspokoić swoich podopiecznych, którzy za chwilę doprowadzili do stanu 12:11. Na krótko, bo Polacy nadal dominowali. Dobrze przyjmowali zagrywki rywali i skutecznie asekurowali (16:14). Nic więc dziwnego, że trener Lozano znowu poprosił o czas.

Polacy odskoczyli na 19:15, by oddać rywalom trzy kolejne piłki (19:18). Dobrze więc, że nasi siatkarze przypomnieli sobie o tak skutecznym wcześniej bloku (21:18). Świetnie oszukał Hiszpanów Dawid Murek i Polacy prowadzili już 23:18 i 24:18. Przed naszym zespołem piłka meczowa. PO ataku Śiderskiego z drugiej linii blok rywali był nieskuteczny (25:19). I ta partia trwałą 21 minut.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama