Reklama

Reklama

Liga Światowa: Iran - Polska 1:3

Polscy siatkarze wygrali w Teheranie z Iranem 3:1 w meczu grupy B Ligi Światowej. Dzięki zwycięstwu "Biało-czerwoni" zrobili duży krok w kierunku awansu do Final Six.

Już pierwsze akcje pokazały, że łatwo w tym meczu nie będzie. Gospodarze wspierani przez 15 tysięcy fanatycznych kibiców prowadzili 3:1, a potem 5:3. Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Jakub Jarosz. Atakujący "Biało-czerwonych" najpierw popisał się asem serwisowym, a potem dwa razy skutecznie atakował i to Polacy mieli punkt przewagi (7:6). Sporo zamieszania i nerwów wzbudziła sytuacja, kiedy było 8:7 dla Polski po dotknięciu przez Irańczyków siatki. Trener gospodarzy Slobodan Kovac poprosił o wideoweryfikację, która trwała dosyć długo. Ostatecznie, nie wiadomo dlaczego, akcja została powtórzona i to Iran prowadził 8:7, bo zablokowany został Mateusz Mika.

Reklama

Potem oglądaliśmy zażartą walkę punkt za punkt. W ekipie "Biało-czerwonych" prym wiedli Michał Kubiak i Mateusz Bieniek. Wynik oscylował wokół remisu do stanu 13:13. Wtedy Polacy mieli ogromne problemy ze skończeniem ataku w pierwszej akcji i to się zemściło. Kontry Irańczyków kończył Shahram Mahmoudi.

Obie drużyny psuły sporo zagrywek i przez to ładnych siatkarskich akcji mieliśmy jak na lekarstwo. W końcówce seta sygnał do odrabiania strat dał Jarosz mocnym atakiem. W następnej akcji Polacy świetnie obronili, a kontrę skończył Mika i mieliśmy już tylko punkt straty (20:21). Serię Polaków przerwał Kovac, prosząc o czas. Po powrocie na boisko zablokowany został Mika. Nasz przyjmujący zrehabilitował się zatrzymując atak z krótkiej Seyeda i był remis 22:22.

Jako pierwsi okazję na wygranie pierwszej partii mieli Irańczycy, kiedy nie obroniliśmy kiwki Farhada Ghaemiego. Antiga mocno się zdenerwował, bo ta piłka była do obrony. W kolejnej akcji Polacy pogubili się w rozegraniu i oddali piłkę za darmo. Irańczycy skorzystali z prezentu i po ataku Milada Ebadipoura skończyli seta (25:23).

Antiga zdecydował się na zmianę rozgrywającego - Grzegorza Łomacza zastąpił Fabian Drzyzga. Zawodnik Asseco Resovii od razu przyspieszył grę, często posyłając piłkę do środkowych Bieńka i Piotra Nowakowskiego. Przyniosło to efekty, bo "odskoczyliśmy" rywalom na trzy punkty (6:3). Z przewagi prawie nic nie zostało, kiedy w polu zagrywki pojawił się Seyed (5:6). Na szczęście dla nas, w końcu się pomylił.

Polacy znów zbudowali trzypunktową przewagę głównie za sprawą serwisu Bieńka (13:10). Chwilę później pomylił się w ataku jeden z Irańczyków, ale sędzia pokazał, że było po bloku. "Biało-czerwoni" mocno protestowali. Arbiter zdania jednak nie zmienił. Potem wezwał do siebie kapitanów drużyn, żeby uspokoić sytuację na boisku, która zrobiła się bardzo nerwowa. Na drugiej przerwie technicznej mistrzowie świata prowadzili 16:13.

Irańczykom gra się wyraźnie nie kleiła i zaczęli popełniać coraz więcej błędów. Polacy z zimną krwią to wykorzystali i jeszcze powiększyli prowadzenie (19:14). Nasi siatkarze nie dali się ponieść emocjom. Spokojnie kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Dobrze spisywali się  Jarosz, Bieniek i Mika, a w obronie szalał Paweł Zatorski. Setbola mieliśmy po nieudanej zagrywce Amira Ghafoura (24:19). Ten sam zawodnik zmarnował również kontrę swojego zespołu i drugi set padł łupem Polaków (25:20).

Trzecią odsłonę Polacy rozpoczęli fantastycznie. Drzyzga siał popłoch zagrywką w szeregach Irańczyków. Świetnie kontrę skończył Kubiak atakiem po mocnym skosie. Następnie popracował nasz blok zatrzymując Ebadipoura (3:0). Gospodarze przebudzili się, ale to "Biało-czerwoni" nadawali ton wydarzeniom na boisku. Po efektownym ataku Jarosza było już 8:5 dla nas.

Gospodarze rzucili się w pogoń po pierwszej przerwie technicznej i szybko dopięli swego. Kiedy w ataku pomylił się Jarosz na tablicy był remis 9:9. Taki stan nie trwał długo, a "pomocną" dłoń wyciągnęli sami Irańczycy, którzy często mylili się w ataku. Na drugiej przerwie technicznej "Biało-czerwoni" prowadzili 16:13. Koncertowa gra Polaków trwała nadal. Kapitalną postawę w defensywie Zatorskiego wykorzystał Mika, a następnie znów z dobrej strony pokazał się Jarosz (18:13). 

Przewaga Polaków zaczęła niebezpiecznie topnieć, kiedy w polu zagrywki stanął Ghaemi. Irańczycy "doszli" na dwa punkty (17:19). Serię rywali przerwał w końcu Jarosz i mogliśmy odetchnąć z ulgą. Kiedy Zatorski obronił wspaniale nogą, a Kubiak skończył kontrę było 22:18. Takiej przewagi nasi siatkarze nie zmarnowali. Piłkę setową zapewnił Jarosz (24:19), a seta zakończył świetny atakiem z lewego skrzydła Mika.

Mistrzowie świata mieli już na koncie cenny punkt, ale nie zamierzali na tym poprzestać. Irańczycy natomiast znaleźli się pod ścianą, bo porażka z Polakami praktycznie eliminowała ich z walki o Final Six.

"Biało-czerwoni" znakomicie zaczęli czwartego seta. Efektowne bloki Jarosza i Bieńka sprawiły, że prowadziliśmy 4:1. Wtedy nasz zespół stanął i stracił w jednym ustawieniu cztery punkty z rzędu. O czas poprosił Antiga. Przerwa wybiła z rytmu Irańczyków, a nam wyraźnie pomogła.

Świetną serię nasi zawodnicy zanotowali od stanu 10:9. Polacy zdobyli trzy punkty z rzędu, imponując znakomitą grą w obronie i spokojem w ataku, co pokazał Kubiak, kiedy zdobył punkt "obijając" blok Irańczyków (13:9). Po kolejnym znakomitym ataku Jarosza było już 15:10 i tumult w hali wyraźnie osłabł.

"Biało-czerwoni" grali jak z nut, trzymając rywali na bezpieczny dystans. Przy stanie 21:15 dla Polski Slobodan Kovac poprosił o czas, żeby jeszcze zmobilizować swoich zawodników do walki. Polacy jednak nie pozwolili rywalom już na zbyt wiele. Czwartego seta i cały mecz zakończył efektownym blokiem Jarosz!

Polacy teraz mają na koncie 20 punktów i dwóch brakuje im do zapewnienia sobie awansu do Final Six. To oznacza, że w dwóch ostatnich meczach z USA w Krakowie mogą nawet dwukrotnie przegrać po tie-breakach.

Turniej finałowy LŚ odbędzie się w dniach 15-19 lipca w Rio de Janeiro.

Autor: Robert Kopeć

Iran - Polska 1:3 (25:23, 20:25, 20:25, 19:25)

Iran: Shahram Mahmoudi, Milad Ebadipour, Saeid Marouf, Mohammad Mousavi, Adel Gholami, Mojtaba Mirzajanpour, Mahdi Marandi (libero) oraz Mehdi Mahdavi, Farhad Ghaemi, Mohammadhassan Senobar, Amir Ghafour, Hamzeh Zarini

Polska: Piotr Nowakowski, Jakub Jarosz, Grzegorz Łomacz, Michał Kubiak, Mateusz Mika, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Marcin Możdżonek, Fabian Drzyzga, Andrzej Wrona, Rafał Buszek

Tabela grupy B:


                M  Z  P   sety    pkt  

1. USA         10  8  2   24-13   23

2. Polska      10  7  3   26-18   20

3. Iran        10  5  5   21-18   15

4. Rosja       10  0 10    8-30    2



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje