Reklama

Reklama

Liga Światowa: Brazylijczycy żądni rewanżu, Polacy muszą uważać

Polscy siatkarze są na półmetku rozgrywek liderami grupy B Ligi Światowej. W piątek w Sao Bernardo rozpocznie się trzeci turniej. Trener Andrea Anastasi przestrzegł, że najbardziej niebezpieczna jest świadomość, że Final Six jest na wyciągnięcie ręki.

"Nie możemy uwierzyć w to, że już jesteśmy w turnieju finałowym. Do końca musimy zachować koncentrację, bo inaczej zawody w Sofii obejrzymy przed telewizorem" - powiedział włoski szkoleniowiec "Biało-czerwonych".

Reklama

Polscy siatkarze zapewniają, że do tego nie dojdzie. "Do każdego meczu podchodzimy z szacunkiem do rywala i w pełni zmobilizowani. Nie odpuścimy na pewno" - zapewnił kapitan reprezentacji Marcin Możdżonek.

"Biało-czerwoni" radzą sobie rewelacyjnie. Z sześciu meczów przegrali tylko jeden - z Finlandią w Toronto 2:3. Dwukrotnie pokonali za to wicemistrzów olimpijskich Brazylijczyków (po raz pierwszy od 10 lat w meczu o punkty) i Kanadyjczyków.

Canarinhos przed własną publicznością chcą pokazać, że poprzednie porażki to był wypadek przy pracy. Przegrane z brązowymi medalistami mistrzostw Europy zabolały ich na tyle, że wypowiadali się o tym nawet zawodnicy.

"Nie pamiętam, czy kiedykolwiek w historii tak kiepsko rozpoczęliśmy Ligę Światową. Polacy pokazali, że mają niesamowicie zgrany zespół, który walczy o każdą piłkę. To są kandydaci do medalu w Londynie i na pewno nie będzie z nimi łatwo wygrać" - zaznaczył.

W składzie Brazylii mają pojawić się znowu leczący kontuzję Giba i atakujący Leandro Vissotto.

W Sao Bernardo zrehabilitować się będą chcieli Kanadyjczycy, którzy w Katowicach przegrali wszystkie trzy mecze. I tak ich występ w Lidze Światowej można uznać za udany. Po dwóch weekendach mają na koncie tyle zwycięstw (dwa), ile udało im się wygrać w całych rozgrywkach w historii.

Daniel Castellani spróbuje z kolei przygotować Finów do kolejnego zwycięstwa nad Polakami. Jego ekipa dobrze radzi sobie w walce z "Biało-czerwonymi". W meczach Ligi Światowej ma nawet lepszy bilans - cztery zwycięstwa i dwie porażki.

Polacy w Brazylii najpierw zmierzą się z Kanadą (17.30 czasu polskiego), później z Finami (17.30), a w niedzielę z gospodarzami (14.50).

Od tego roku zmieniła się formuła rozgrywania fazy interkontynentalnej. Odbędą się cztery turnieje - po jednym w każdym kraju z grupy.

Do Final Six (4-8 lipca w Sofii) awansują zwycięzcy czterech grup, gospodarz i najlepsza drużyna z drugiego miejsca.

Program turnieju w Sao Bernardo:

piątek

Brazylia - Finlandia (14.50 czasu polskiego)

Polska - Kanada (17.30)

sobota

Brazylia - Kanada (14.50)

Polska - Finlandia (17.30)

niedziela

Polska - Brazylia (14.50)

Kanada - Finlandia (17.30)


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje