Reklama

Reklama

Liga Narodów siatkarzy. Reprezentanci Argentyny zarażeni koronawirusem

Liga Narodów siatkarzy w tzw. “bezpiecznej bańce” jeszcze się nie rozpoczęła, a nad turniejem już zbierają się ciemne chmury. Problemy ma reprezentacja Argentyny. Z powodu pozytywnych testów na COVID-19 u trzech zawodników do Rimini, gdzie będą rozgrywane zawody, na razie przyjedzie kadra złożona z zaledwie dziewięciu zawodników.

Argentyńczycy mieli wyruszyć do Włoch w piątek. Tuż przed wylotem okazało się jednak, że ich podróż będzie dużo bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać. Testy na COVID-19 dały bowiem pozytywny wynik w przypadku trójki zawodników: libero Santiago Dananiego, przyjmującego Nicolasa Lazo oraz atakującego Bruno Limy. Jak poinformowała argentyńska federacja, siatkarze czują się dobrze, zostali jednak odizolowani od grupy i nie wyruszyli do Rimini.

Liga Narodów siatkarzy. COVID-19 w kadrze Argentyny

Na tym jednak nie koniec problemów Argentyńczyków. Z powodu bliskiego kontaktu z zakażonymi do izolacji trafiło także sześciu innych zawodników. Wśród nich jest między innymi środkowy Pablo Crer, który niedawno przedłużył kontrakt z Treflem Gdańsk. Co prawda argentyńska federacja w specjalnym komunikacie zapewnia, że wcześniej zawodnicy i członkowie sztabu szkoleniowego byli testowani aż cztery razy w ciągu ostatnich dziewięciu dni, ale w tej sytuacji połowa kadry nie może udać się do Włoch.

Reklama

W piątek zgodnie z planem do Europy wyruszyła jedynie dziewiątka graczy. Zatrzymają się w Monzie, gdzie mają trenować na obiektach tamtejszego Vero Volley. Argentyńscy działacze przekazali, że pracują nad dołączeniem do “bańki" w Rimini kolejnych zdrowych zawodników i mają nadzieję, że wkrótce do Włoch uda się kolejna grupa. Jeśli nie zostanie dopuszczona do gry, sytuacja drużyny mocno się skomplikuje. Reprezentacje uczestniczące w Lidze Narodów mają bowiem w niespełna miesiąc rozegrać po 15 spotkań. Turniej rusza 28 maja: pierwszym rywalem Argentyńczyków będą Brazylijczycy.

Liga Narodów siatkarzy. Mnóstwo znaków zapytania

Pomysł rozgrywania całej Ligi Narodów w jednym miejscu od początku budził kontrowersje. Ostatecznie FIVB zgromadzi w Rimini aż 32 ekipy - będą tam bowiem rywalizować zarówno męskie, jak i żeńskie reprezentacje. Niektóre szczegóły imprezy, mimo pytań ze strony trenerów i działaczy, wciąż są owiane tajemnicą. Wiadomo natomiast, że siatkarze przez prawie miesiąc będą zamknięci w hotelu, a z hali treningowej czy możliwości wyjścia na plażę będą mogli korzystać jedynie zgodnie z ustalonym harmonogramem. Wszystko po to, by zachować reżim sanitarny.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Polscy siatkarze jeszcze przed wylotem do Włoch zostali zaszczepieni przeciwko COVID-19. Ale również w polskiej ekipie nie brakuje wątpliwości co do tego, co czeka ją po przylocie do Rimini. Organizatorzy nie zgodzili się na przykład na to, by “Biało-Czerwoni" wynajęli sobie na wyłączność dodatkową halę treningową. Wiadomo, że już po przybyciu na miejsce wszyscy zawodnicy przejdą kolejny test na obecność koronawirusa - wymazy będą powtarzane co kilka dni. Z Argentyną Polacy mają zmierzyć się 21 czerwca.

Damian Gołąb

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje