Reklama

Reklama

Liga Narodów siatkarzy: Polska - Brazylia 3:0. Bednaruk: Kończę trenerkę

Jakub Bednaruk zrobił show po triumfie polskich siatkarzy 3:0 z Brazylią w meczu o brąz Ligi Narodów. Asystent Vitala Heynena, który prowadził Polaków w zastępstwie Belga, ujawnił zaskakujące kulisy spotkania. - Kończę trenerkę, oddaję medal - śmiał się na antenie Polsatu Sport.

Heynen wyleciał z Chicago tuż przed meczem z Brazylią, by jak najszybciej dołączyć do trenującej w Zakopanem głównej kadry siatkarzy, przygotowującej się do kwalifikacji olimpijskich.

Nie wszystkim decyzja Heynena się spodobała. Nawet prezes PZPS-u Jacek Kasprzyk zdawał się być nią zaskoczony, choć, według nieoficjalnych informacji, szkoleniowiec miał zapowiadać ewentualny wcześniejszy wylot z USA.

W wygranym 3:0 (25:17, 25:23, 25:21) spotkaniu o brąz z Brazylijczykami reprezentację Polski prowadził Bednaruk. Po meczu umierał ze śmiechu na antenie Polsatu Sport.

Reklama

- Mówię sędziemu: "Kończę trenerkę, jeden mecz, 3:0!" Jutro odkładam gwizdek. Sto procent skuteczności. Dziękuję bardzo! - mówił zadowolony i rozentuzjazmowany trener.

- Dwa tygodnie temu myślałem, że będę siedział w Radomiu, a nie na finałach Ligi Narodów - śmiał się Bednaruk.

Zastępca Heynena mówił o zaskakujących kulisach spotkania. - Dzisiaj chciałem tylko nie popieprzyć ustawień - wypalił!

- Miałem bardzo dobrego asystenta, Andrzeja Wronę. Popierniczył zmiany, ale sędzia przymknął oko na to - dodał.

- Nie wiem, co mam powiedzieć, pooglądałem fajną siatkówkę. Nie bardzo zasługuję na ten medal - podkreślił Bednaruk.

- Chciałbym go oddać Herosom (fundacja - red.) na aukcję charytatywną. Ja się cieszę, że wygraliśmy ten mecz, ale ciężko byłoby sobie powiesić go w domu...  - mówił trener, nie czując się godnym odebrania medalu, gdy prowadził drużynę tylko w jednym meczu.

- Zrobimy licytację, pomóżcie dzieciakom - dodał.

WS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne