Liga Narodów siatkarzy: Brazylia - Polska 2:3. Heynen: Zawodnicy czuli się wolni
- Ten mecz zostanie w naszej pamięci do końca życia - mówił trener polskich siatkarzy Vital Heynen po nocnym triumfie 3:2 nad Brazylią w Chicago na inaugurację Final Six Ligi Narodów. - Po takim meczu mam "ciary" - stwierdził Karol Kłos.

"Biało-Czerwoni", mimo że nie grali w najmocniejszym składzie, wygrali w pięciu setach 3:2 (25:23, 23:25, 25:21, 21:25, 15:9). Dziś o północy zagrają z Iranem i mają duże szanse na półfinał. Wygrana na pewno da im awans.
- Ten mecz zostanie w naszej pamięci do końca życia. Graliśmy bez ciśnienia, swobodnie. Zawodnicy czuli się wolni, spisali się wspaniale. Nawet znaczne straty nie robiły na nich wrażenia - komentował emocjonujące spotkanie Heynen na antenie Polsatu Sport.
- W kilku istotnych momentach pomógł nam blok - podkreślił trener. - Co będzie jutro? Nie wiem, zobaczymy, sam jestem ciekaw. Na razie muszę jeszcze porozmawiać z drużyną i położę się spać, bo jestem na nogach od 23 godzin - mówił szkoleniowiec Polaków.
Polscy siatkarze cieszyli się z niesamowitej wygranej. - Nie przyjechaliśmy tutaj na wakacje. Po takim meczu mam "ciary". To była przyjemność grać z tymi chłopakami i ograć Brazylię - powiedział kapitan drużyny Karol Kłos.
- Mecz kosztował nas wiele sił i energii, było dużo długich akcji, pięć setów, a jutro Iran. Potrzebujemy co najmniej dwóch setów, aby nie okazało się, że ten dzisiejszy sukces nic nam nie da. Szybka regeneracja, a później znowu serducho i walka. Nic innego nam nie zostaje - dodał środkowy reprezentacji.
- Nikt się chyba tego nie spodziewał. Trener Heynen mówił nam przed meczem, że nawet jak zagramy na maksimum możliwości, to może być za mało na naszpikowany gwiazdami zespół Brazylii i nic nie może nam obiecać. Ale wystarczyło. Zmęczenie? Raczej ekscytacja. Jutro postaramy sobie zapewnić awans do najlepszej czwórki - powiedział libero Jakub Popiwczak.
Liga Narodów siatkarzy: Brazylia - Polska 2:3. Galeria
Polscy siatkarze wygrali w Chicago z Brazylią 3:2 (25:23, 23:25, 25:21, 21:25, 15:9) w pierwszym meczu turnieju finałowego Ligi Narodów.





























