Nikola Grbić w ostatnich miesiącach miał spore powody do zmartwienia, bo trudnych sytuacji w polskiej reprezentacji nie brakowało. Wielu czołowych zawodników narzekało na urazy, a w przypadku choćby Aleksandra Śliwki wiadomo, że nie zobaczymy go na parkiecie jeszcze przez kilka długich tygodni. Na szczęście sytuacja przed trwającymi mistrzostwami świata wyklarowała się i znaczna część siatkarzy wyleczyła urazy.
Mimo wszystko w kadrze i tak nie ma kilku dużych nazwisk. Jednym z nich jest Grzegorz Łomacz. 37-latek bardzo często był powoływany przez Grbicia i choć nie zawsze miał miejsce w podstawowej szóstce, serbski szkoleniowiec wiedział, że w odwodzie ma doświadczonego rozgrywającego, na którego może liczyć. Jak wiele może wnieść Łomacz do drużyny, pokazał podczas półfinałowego starcia na igrzyskach olimpijskich w Paryżu.
Łomacz o powodach zawieszenia gry w kadrze. Tak zareagował Grbić
Wówczas zastąpił Marcina Janusza i świetnie spisywał się na parkiecie. Teraz Łomacza nie zobaczymy, bo jak zdradził w rozmowie z portalem Sport.pl, sam poprosił Grbicia o przerwę w występach w reprezentacji. Powodem takiego posunięcia ze strony siatkarza były względy rodzinne. "Inicjatywa wyszła ode mnie, a Nikola bardzo dobrze zrozumiał, dlaczego o to proszę. W tym roku urodziło mi się drugie dziecko i bardzo chciałem po wielu latach rozłąk z rodziną teraz wreszcie być więcej z najbliższymi. Trener doskonale wie, że to naturalna i bardzo ważna potrzeba. Ustaliliśmy, że na razie wspólną pracę w reprezentacji zawieszamy, ale żaden z nas nie zamyka drzwi i będziemy rozmawiali o powrocie" - wyjawił Łomacz.
Ze słów siatkarza jasno wynika, że na razie nie zamierza definitywnie rezygnować z występów w biało-czerwonych barwach, ale zdaje sobie sprawę, że jego czas w siatkówce reprezentacyjnej powoli dobiega końca. "Oczywiste jest, że lata lecą i koniec jest bliżej niż dalej. Drzwi są otwarte w obie strony, aczkolwiek jestem realistą. Liczę się z tym, że reprezentacja Polski po prostu nie będzie już mnie potrzebowała. A jak wyjdzie, życie pokaże" - ocenił siatkarz.
Decyzja o przerwie na występy w kadrze nie przyszła jednak łatwo. "Bardzo ciężko mi to też przechodziło przez gardło, gdy mówiłem o moim pomyśle Nikoli. A wcześniej nie było mi łatwo zdecydować tak na sto procent, że to zrobię. Oczywiście u mnie bardzo ważna jest ta szala, na której leży kariera sportowa, reprezentacyjna, bo to są emocje nie do opisania. Ale ta druga szala, z najbliższymi mi ludźmi, zdecydowanie przeważa. Tak naprawdę bez żadnych wątpliwości!" - podkreślił reprezentant Polski.

















