Ledwo Fornal wrócił do Polski, a tu afera. Miarka się przebrała. "Zgłaszajcie"
Tomasz Fornal ledwo co wrócił do Polski wraz z resztą kadry Nikol Grbicia po mistrzostwach świata na Filipinach, mając na głowie rychłą przeprowadzkę do Turcji, a już musi rozwiązać... nietypową "aferkę". O wszystkim dowiedział się za sprawą byłego reprezentanta Polski - Karola Kłosa, natychmiast prosząc swoich fanów w mediach społecznościowych o interwencję i pomoc. A o co dokładnie chodzi?

Polscy siatkarze wrócili we wtorek do kraju z brązowymi medalami mistrzostw świata, wywalczonymi na Filipinach. Najniższy stopień podium to dla drużyny prowadzonej przez trenera Nikolę Grbicia - i sporej części ich kibiców - pewne rozczarowanie, bo "Biało-Czerwoni" udali się na turniej z mistrzowskimi aspiracjami. Z czasem brązowy krążek może jednak nabierać znaczenia, o czym przekonywał po przylocie Tomasz Fornal.
- Na pewno z dnia na dzień będzie smakował lepiej, będziemy go bardziej doceniać. Ale też doceniamy go od samego początku, kiedy skończył się ostatni mecz i medale zostały nam przyznane. Trzeba szanować to, w jakim się jest miejscu. Trzeba szanować to, w jakim miejscu jest polska siatkówka - powiedział nasz przyjmujący przed kamerą Polsatu Sport.
Po powrocie z mistrzostw przyszedł czas na odpoczynek, choć Tomasz Fornal ma już na głowie przeprowadzkę do Turcji, bo w nowym sezonie będzie grać w tamtejszym Ziraacie Bankasi Ankara.
- Z racji tego, że jest trochę nudno, a jest kilka kamer, sezon reprezentacyjny dobiegł końca, zbliża się sezon klubowy, a ja jadę do Turcji i jest problem z kurierami, dlatego jeśli jakaś firma kurierska ogląda tę konferencję i chce mi pomóc, to pozdrawiam serdecznie! Odzywajcie się, zapraszam do kontaktu! - żartował nasz siatkarz podczas konferencji.
Tomasz Fornal apeluje do kibiców. Poszło o Tindera
Nieoczekiwanie, w kraju czekał go jednak jeszcze jeden dość "nietypowy" problem do rozwiązania. Dzięki Karolowi Kłosowi 28-latek dowiedział się bowiem, że ktoś założył jego fikcyjne konto na Tinderze, czyli znanej aplikacji randkowej.
Eeeee to nie ja, zgłaszajcie typka plis

Warto przypomnieć, że podobna sytuacja spotkała w ostatnim czasie także samego Karola Kłosa, który również prosił o pomoc w usunięciu fałszywego konta, założonego pod imieniem "Kamil". - Nigdy nie miałem Tindera. Przesłała mi to kolejna osoba. Prośba do Was - gdyby komuś wyświetlił się ten jegomość, to proszę, zgłaszajcie go. Do spodu z nim. Bardzo dziękuję - pisał wówczas 36-latek.













