Kurek przerwał milczenie, i to tuż po ogłoszeniu Grbicia. Wystarczyły dwa słowa
W czwartek 16 kwietnia oficjalnie poznaliśmy szeroką kadrę siatkarskiej reprezentacji Polski na sezon 2026. W niej zabrakło Bartosza Kurka. O jego absencji mówiło się już od dłuższego czasu, lecz teraz wiadomo, że była to jego decyzja. Mimo to selekcjoner zdradził, że drzwi do kadry dla atakującego dalej są otwarte. Sam zainteresowany już krótko wypowiedział się w sprawie i zwrócił się do kolegów z drużyny.

Szerokim echem poniosły się czwartkowe powołania do szerokiej kadry siatkarskiej reprezentacji Polski na sezon 2026. Na liście zabrakło m.in. Bartosza Bednorza, czy Norberta Hubera. Obaj jednak samodzielnie zdecydowali o opuszczeniu zmagań. Potwierdziły się również medialne doniesienia ws. Bartosza Kurka.
Atakujący miał otrzymać wolne od Nikoli Grbicia na ten rok. I tak się stało. Całe zamieszanie z tym związane zostało już wyjaśnione. Jak się okazuje, to sam Kurek zasugerował, że w tym sezonie nie powinien występować w kadrze. W innym przypadku zostałby powołany.
- Kurek stwierdził, że nie czuje się dobrze, i w tym stanie może lepiej, by nie był z nami. Gdyby nie takie przedstawienie sprawy, powołałbym go - tłumaczy Grbić.
Mimo to drzwi do kadry dalej dla Kurka pozostają otwarte. Jeśli tylko zdrowie oraz forma sportowa pozwoli to wielce możliwe, że atakującego w narodowych barwach zobaczymy już w przyszłym roku. Co ciekawe, w całej sprawie do tej pory wypowiadał się tylko wspomniany Grbić.
Do małego przełomu doszło w piątkowy poranek. Kurek nadał krótki komunikat w kierunku kolegów.
Kurek zwrócił się do kadrowiczów. Wystarczyły dwa słowa
Ten dodał w mediach społecznościowych nową fotografię. Tam nie zabrakło zwrotu do kadrowiczów, którzy w 2026 roku będą rywalizować o złoto Ligi Narodów oraz mistrzostw Europy. Wystarczyły dwa słowa. - Powodzenia Panowie - przekazał atakujący Tokio Great Bears.
Zgrupowanie w Spale rozpocznie się na dobre 4 maja. Klasycznie jak co roku jako pierwsi z Nikolą Grbiciem pracować będą zawodnicy, którzy już zakończyli sezon ligowy i są po odpowiednim odpoczynku. Ci, którzy jeszcze grają o medale PlusLigi oraz wystąpią w Final Four Ligi Mistrzów (16-17 maja w Turynie) będą do dyspozycji trenera w późniejszym terminie.
















