Podczas tegorocznej Ligi Narodów, siatkarze prowadzeni przez Nikolę Grbicia poradzili sobie koncertowo, broniąc tytułu i dołożyli do kolekcji kolejny medal w historii rozgrywek. Siódmy krążek pozwolil Polakom zostać najbardziej utytułowaną kadrą w Lidze Narodów. Niestety, na boisku nie mógł z kolgami cieszyć się Bartosz Kurek, któy odpoczywa od reprezentacyjnego grania.
Kapitan naszej kadry nie ma jednak w planach szybkiego zakończenia swojej kariery, co ujawnił niedawno w rozmowie z Michałem Wrzoskiem. Nie znaczy to jednak, że jeden z legendarnych polskich siatkarzy nie myśli już o tym, co będzie robił po odwieszeniu butów na kołek.
Jako jeden z najbardziej zasłużonych zawodników w reprezentacji Polski, przez lata kariery Kurek mógł liczyć na bardzo wysokie zarobki w kolejnych klubach, w których grał. Według raportu, który w 2022 roku pojawił się na portalu mikscholars.com, Kurek miał inkasować aż 1,1 mln dolarów za sezon gry w japońskim Wolf Dogs Nagoya, co było jedną z najwyższych stawek na całym świecie. Takie zarobki pozwoliły Polakowi przygotować się na przyszłość.
- Jakieś tam bezpieczeństwo finansowe w tej karierze sobie wypracowałem. Nie jest to też tak, że 3 pokolenia Kurków teraz do przodu nic nie musi robić... Poza tym, ja też nie chciałbym skończyć grać i położyć się na hamaku. Uważam, że to nie jest mój cel - wyznał w rozmowie na kanale "Rezultaty" na YouTube.
A o jakim zabezpieczeniu mowa? Jeszcze przed igrzyskami olimpijskimi, które w 2024 roku odbyły się w Paryżu Kurek opowiedział w rozmowie z "Faktem", że ma kilka sposobów na to, jak zaintestować zarobione pieniądze. Postawił na nieruchomości o kruszce.
- Na pewno staram się zabezpieczyć przyszłość pod względem finansowym. W sportowym świecie jest wiele przykładów zawodników, którzy szybko roztrwonili majątek, dlatego staram się mądrze inwestować pieniądze i dlatego szukam różnych źródeł. Do nieruchomości dołączyłem ostatnio złoto - mówił przed dwoma laty.
W dodatku kapitan reprezentacji Polski wciąż jest aktywny zawodowo, grając obecnie dla japońskiego Tokyo Great Bears, gdzie z pewnością również nie narzeka na małe wynagrodzenie. A ponadto siatkarz chciałby grać jeszcze przez 2-3 lata, co dodatkowo powiększy jego majątek. Po zakończeniu kariery z pewnością również nie będzie brakować podmiotów chętnych na podjęcie z nim odpłatnej współpracy.













