Reklama

Reklama

Karol Kłos: Czasami jeszcze się zapominam i mówię do trenera Stefan

- Czasami jeszcze się zapominam i mówię do trenera Stefan - powiedział środkowy Karol Kłos, który jeszcze pod koniec kwietnia był klubowym kolegą Stephana Antigi, selekcjonera siatkarskiej reprezentacji Polski.

27 kwietnia PGE Skra Bełchatów w finale krajowych rozgrywek po raz trzeci pokonała Asseco Resovię i zdobyła mistrzostwo Polski. W składzie bełchatowskiego zespołu byli m.in. Kłos i Antiga. Od poniedziałku obaj przebywają w Spale na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Są tam już jednak w odmiennych rolach - pierwszy jako zawodnik, drugi jako trener.

"Już na pierwszej kolacji po przyjeździe do Spały starałem się odciąć od przeszłości i z uśmiechem na ustach powiedziałem "dobry wieczór trenerze". Czasami jednak jeszcze się zapominam i mówię do niego Stefan. On się jednak nie obraża i wszystko jest w porządku" - powiedział Kłos.

Reklama

Dodał, że w zmianie stosunków z Antigą pomogło doświadczenie wyniesione z PGE Skry, którą w minionym sezonie prowadził były rozgrywający tego klubu Miguel Falasca.

"Pamiętam jeszcze jak z nim grałem, a później trzeba było się przestawić, bo został naszym szkoleniowcem. Teraz podobnie jest z trenerem Antigą, który świetnie sobie radzi w nowej roli. Może pierwszego dnia był trochę stremowany, ale bardzo dobrze przygotował się do pracy" - powiedział Kłos.

Dodał, że podczas zajęć selekcjoner reprezentacji wiele uwag przekazuje po polsku, co ma wpływ na atmosferę w zespole.

"To jest fajne i nowe, bo wcześniej tak nie było. Zagraniczni trenerzy nie uczyli się naszego języka, co z pewnością odbijało się na wzajemnej komunikacji. Teraz na pewno łatwiej jest się porozumiewać" - wyjaśnił Kłos.

Od zakończenia rozgrywek ligowych do rozpoczęcia zgrupowania reprezentacji większość kadrowiczów miała zaledwie tydzień wolnego. Zdaniem Kłosa tak krótki odpoczynek nie powinien się jednak odbić negatywnie na dyspozycji zawodników.

"Jeżeli o mnie chodzi, to nie mam dość grania w siatkówkę i nadal bardzo mi się chce. Sukces osiągnięty z klubem dał mi dużo radości i pewności siebie, która przyda się w reprezentacji. A reprezentacja to coś wielkiego i każdy chce dołożyć swoją cegiełkę do jej sukcesów. Gra w kadrze to przyjemność. Tym bardziej, że atmosfera jest bardzo dobra. Wszyscy są uśmiechnięci i gotowi do ciężkiej pracy" - powiedział Kłos.

"Biało-czerwoni" sezon reprezentacyjny rozpoczną od turniejów eliminacyjnych mistrzostw Europy 2015, które odbędą się we Wrocławiu (16-18 maja) i Lublanie (22-25 maja). W grupie Polacy zagrają ze Słowenią, Łotwą i zwycięzcą pierwszej fazy eliminacji (Azerbejdżan, Macedonia, Gruzja, Szwecja). Później podopiecznych Antigi czekają starty w Lidze Światowej i bezpośrednie przygotowania do mistrzostw świata, które w dniach 30 sierpnia - 21 września odbędą się w siedmiu polskich miastach.

"Głównym celem na ten sezon na pewno są mistrzostwa świata. Na razie staramy się jednak o nich nie myśleć, bo wcześniej jest jeszcze kilka innych imprez i bardzo dużo grania. Nasz pierwszy cel to eliminacje do ME. To też ważna sprawa. Chcielibyśmy się tam zakwalifikować" - zakończył Kłos.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL