Kadrowicz Grbicia wprost o wyjeździe z Polski. Jedno szczególnie docenia
Trwający sezon jest dla Norberta Hubera wyjątkowy. Środkowy reprezentacji Polski po raz pierwszy w karierze zdecydował się opuścić ojczyznę i kontynuować karierę poza Europą. 27-latek związał się umową z japońskim Wolf Dogs Nagoya. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onetem" zawodnik opowiedział o swoim życiu w Japonii, odnosząc się jednocześnie krytycznie do sytuacji w polskiej lidze. Środkowy przedstawił również swoje stanowisko w kontekście gry w reprezentacji Polski.

Po kolejny sezonie w barwach Jastrzębskiego Węgla Norbert Huber zdecydował się rozpocząć zupełnie nowy etap swojej kariery. Środkowy polskiej reprezentacji po raz pierwszy w swojej karierze zdecydował się wyjechać poza granice Polski. Wybór padł od razu na inny kontynent, który w siatkarskim świecie wzbudza coraz większą popularność.
Mowa rzecz jasna o Japonii. W czerwcu ogłoszono, że Norbert Huber związał się umową z tamtejszym klubem Wolf Dogs Nagoya. 27-latek tym samym dołączył do Bartosza Kurka, który w tym sezonie reprezentuję barwy Tokyo Great Bears.
Sportowo pierwszy okres w nowym klubie Huber może odbierać bardzo pozytywnie. Jego drużyna zwyciężyła w rozgrywkach o Puchar Cesarza. W tabeli japońskiej ekstraklasy Wolf Dogs Nagoya zajmują obecnie czwarte miejsce.
Huber zauroczony życiem w Japonii. Porównał to z realiami w PlusLidze
W wywiadzie z "Przeglądem Sportowym Onetem" Huber obszernie opowiedział o realiach jego życia w Japonii. Pomimo problemów związanych z barierą językową, a także rozłąką z rodziną, reprezentant Polski zachwala życie w Japonii. Docenia przede wszystkim spokojne i swobodne życie, jakie może toczyć w tym kraju. Jak sam podkreśla, na początku swojego pobytu w Japonii posiłkował się opinią Bartosza Kurka, który od dłuższego czasu mieszkał w kraju Kwitnącej Wiśni.
Środkowy polskiej kadry odniósł się również do kwestii organizacyjnych, jakie zastał w Japonii. Jak przyznaje, odpowiada mu dość specyficzny system rozgrywania meczów w weekend, dzień po dniu. Odniósł to do realiów panujących w PlusLidze, które w Japonii spotkały się ze zdziwieniem. - Historie o tym, że w PlusLidze gra się co kilka dni, nie ma czasu na odpoczynek, podróże są dalekie i wielogodzinne, wraca się do domu zaraz po meczu, zarywając noc, bo ktoś nie może dobrze rozplanować kalendarza rozgrywek, były dla moich kolegów z obecnej ekipy nie do wyobrażenia - opowiada Huber.
- Sama organizacja klubu stoi na wysokim poziomie. Nie mam też tylu obowiązków co w Polsce, a każda inna aktywność jest traktowana jako dodatkowa. Jeśli czegoś nie chcę robić, to nie jest to wymagane, a w Polsce było to na przykład narzucone z góry. (...) Ludzie, którzy pracują w Wolf Dogs, liczą się ze zdaniem siatkarzy, co nie zdarzało się w klubach PlusLigi. Tam często słyszało się, że musimy coś zrobić, bo sponsor za to płaci. Odczuwam zadowolenie z tego, co spotyka mnie w tym klubie, i jestem pod dużym wrażeniem podejścia do ludzi - Huber zachwala sytuację, która spotkała go w Japonii.
Norbert Huber nie po raz pierwszy dość krytycznie wypowiedział się na temat sytuacji panującej w polskiej siatkówce. Jak sam uważa, w naszym kraju jest cały czas wiele do poprawy. - Życzyłbym sobie, aby było więcej transparentności we wspólnych działaniach na rzecz profesjonalnej siatkówki w naszym kraju. Chodzi mi o tworzenie wyjątkowego produktu na skalę światową i maksymalne wykorzystywanie potencjału polskiej ligi - stwierdził Huber.
Zapytany przez prowadzącą z nim rozmowę Katarzyną Paw dodał po chwili. - To, aby siatkówka w Polsce była bardziej profesjonalna nie tylko z nazwy. Nie chodzi mi wyłącznie o finanse i budżety, ale także o dbanie o zawodników, dostateczny czas na regenerację i odpoczynek oraz dobre warunki do pracy. Nie można przy tym zapomnieć o kibicach, którzy chcieliby otrzymywać przejrzyste komunikaty, bo lepsza komunikacja również im się należy - podsumował środkowy kadry Grbicia.
Norbert Huber ze zdecydowanym apelem w sprawie gry w reprezentacji
Dla Hubera poprzedni sezon reprezentacyjny był pod pewnymi względami wyjątkowy. Środkowy opuścił Ligę Narodów i do narodowej kadry powrócił dopiero na mistrzostwa świata. Na Filipinach podopieczni Nikoli Grbicia wywalczyli brązowe medale.
Huber na łamach "Przeglądu Sportowego Onetu" zasygnalizował, że niewykluczone, że w tegorocznym sezonie zrobi sobie przerwę na spotkania reprezentacji. - Spokojnie żyję w Japonii dzień po dniu i oprócz planowania codzienności myślę też o tym, że po sezonie muszę odpocząć od siatkówki, tak jak to było w minionym roku. Chciałbym zadbać o swoje zdrowie i spędzić trochę czasu z rodziną i bliskimi - wyznał Huber.
- Jeśli nie znajdę nici porozumienia z trenerem i będę musiał wybierać swoje zdrowie albo grę w reprezentacji, to wybiorę to pierwsze - zapowiedział środkowy reprezentacji Polski.
Zobacz również:














