Jasny sygnał dla Grbicia. Siatkarski talent nie owija w bawełnę ws. reprezentacji
Sezon reprezentacyjny i powołania Nikoli Grbicia coraz bliżej. W drużynie ma się znaleźć kilku mniej doświadczonych zawodników, ale sam selekcjoner zapowiedział też powroty do kadry. W poprzednim sezonie w drużynie narodowej brakowało m.in. Dawida Dulskiego, który jest jednym z najbardziej obiecujących polskich atakujących młodego pokolenia. 23-letni siatkarz, który wyjechał do Francji, w "Magazynie PlusLigi", jasno postawił sprawę w sprawie swojego ewentualnego powrotu do kadry.

Dawid Dulski przed rokiem przeżył trudne chwile w PSG Stali Nysa. Drużyna zanotowała niespodziewany spadek z PlusLigi, a młody atakujący był wśród zawodników, którzy nie spełnili oczekiwań kibiców i działaczy. Po sezonie zakończonym zdobyciem 270 punktów zdecydował się na wyjazd z Polski.
Jego wybór padł na Nice VB z ligi francuskiej. I choć drużyna zajmuje miejsce w środku stawki - aktualnie jest ósma - sam siatkarz w nowym środowisku błyszczy. Zajmuje drugie miejsce w rankingu najlepiej punktujących zawodników ligi.
Polski siatkarz wyjechał do Francji i jest liderem. "Ten sezon przybliżył mnie do celu"
O miano lidera klasyfikacji Dulski rywalizuje ze Słoweńcem Nikiem Mujanoviciem, który aktualnie zgromadził na koncie 552 punkty. Polak zdobył 504 i jasno mówi, że chciałby zakończyć sezon wyżej od rywala.
"Myślę, że tak, trochę mi zależy, by go prześcignąć w punktach, staram się dawać z siebie maksa w każdym meczu. Ale też dla siebie, by pokazać się z jak najlepszej strony" - zaznaczył Dulski w "Magazynie PlusLigi" emitowanym w serwisie YouTube, na kanale Siatkarskie Ligi.
Polski siatkarz podkreśla, że po sezonie w Nysie zaczęło mu brakować pewności siebie. Tymczasem we Francji jest w swoim klubie zdecydowanie postacią numer jeden w ofensywie.
"Taki był cel, by przyjechać tu jako lider, atakować 40-50 piłek na mecz. Na pewno ten sezon przybliżył mnie do tego celu" - uważa siatkarz.
Reprezentacja Polski siatkarzy. Dawid Dulski jasno ws. kadry Grbicia
Dulski jest uważany za jednego z najbardziej obiecujących polskich atakujących młodego pokolenia. W tym roku skończy 24 lata i obok Aleksa Nasewicza czy Bartosza Gomułki wymienia się go jako możliwego następcę Bartosza Kurka w reprezentacji Polski.
Selekcjoner kadry Nikola Grbić sprawdzał już zresztą Dulskiego w Lidze Narodów. Siatkarz zanotował kilka obiecujących występów, ale w poprzednim sezonie Serb nie znalazł dla niego miejsca na liście powołanych. Teraz mierzący 210 cm atakujący usłyszał więc pytanie o ewentualny powrót do kadry.
Myślę, że jeden rok odpoczynku jest wystarczający. Nie będę owijał w bawełnę, powiem, że tak, chciałbym wrócić. Jeśli będę na kadrze, niech rywalizację wygra najlepszy, niech trener Grbić oceni, kto jest lepszy, i tyle
Grbić już zdążył zapowiedzieć, że tego lata szykują się powroty do kadry. Ujawnił też nazwiska młodych siatkarzy, których zamierza powołać - na zaproszenie na zgrupowanie kadry mogą liczyć Jakub Nowak, medalista ostatnich mistrzostw świata, i debiutant Jakub Kiedos.
Przyszłość Dawida Dulskiego w PlusLidze? Siatkarz mówi o współpracy z Fabianem Drzyzgą
Obaj wymienieni siatkarze grali w tym sezonie w PlusLidze w Steam Hemarpol Politechnice Częstochowa. Jak przyznał Dulski, w jego planach na kolejny sezon również był powrót do Polski.
Medialne doniesienia łączą go z transferem do Cuprum Stilon Gorzów Wielkopolski. Wśród nowych nabytków tego klubu jest wymieniany również rozgrywający Fabian Drzyzga. W "Magazynie PlusLigi" padło więc pytanie, jak Dulski ocenia odbicie Drzyzgi do tyłu.
"Myślę, że jest to dobry rozgrywający. Myślę, że znajdziemy wspólne połączenie" - skwitował siatkarz, niejako potwierdzając transfer do Gorzowa.













