Iga Świątek nie czekała. Od razu ruszyła na parkiet. Wszystko nagrały kamery
W końcu, chciałoby się rzec. Polscy siatkarze po wielu latach niepowodzeń w ćwierćfinałach, w poniedziałkowy poranek odczarowali słynną klątwę i niebawem zagrają o medal na igrzyskach olimpijskich. Po ostatniej piłce szalonej radości nie było końca. Jest co celebrować, ponieważ w XXI wieku zawodnicy z kraju nad Wisłą ani razu nie stali na podium w tej dyscyplinie sportu. Do podopiecznych Nikoli Grbicia w pewnym momencie dołączyła Iga Świątek.

Kapitalnie układa się dla Polaków turniej na igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Za nimi dobre występy w fazie grupowej. Moment kryzysu przyszedł jedynie w meczu z Włochami, który wprowadził sporą nerwowość wśród siatkarskich sympatyków. Mistrzowie świata dość niespodziewanie zdominowali podopiecznych Nikoli Grbicia w dwóch pierwszych setach, a następnie nie oddali przewagi. Sporo fanów zaczęło wtedy obawiać się nadchodzącego kataklizmu w ćwierćfinale. Malkontenci masowo przypominali ostatnie edycje najważniejszej sportowej imprezy czterolecia. Za każdym razem w XXI wieku "Biało-Czerwoni" żegnali się z imprezą na etapie 1/4 finału.
"Ważne, że jesteśmy skupieni. Trzeba być spokojnym, ale istotna jest też agresja i koncentracja. Jeśli jesteś zbyt rozemocjonowany, nie grasz swojej najlepszej siatkówki. Musimy więc mieć w sobie różne cechy w tym samym czasie. Potrzebna jest cierpliwość i skupienie" - powiedział Nikola Grbić przed meczem o półfinał z zawsze niewygodną Słowenią.
Polscy siatkarze w półfinale igrzysk olimpijskich. Szalona radość z Igą Świątek
I Serb około godziny 11:00 wraz ze swoimi podopiecznymi oszalał z radości. Polacy w poniedziałkowy poranek zagrali zupełnie inaczej niż z Włochami. Niewiele brakowało, a triumfowaliby bez straty seta. W drugiej partii po grze na przewagi minimalnie lepsi okazali się Klemen Cebulj i spółka. Później jednak na najlepszą ekipę na Starym Kontynencie po prostu nie było mocnych. Efekt? 3:1 i zasłużony awans do grona czterech czołowych ekip igrzysk olimpijskich w Paryżu.
Gdy faktem stał się ostatni punkt w pojedynku, na boisku zapanowała szalona radość. W pewnym momencie do uradowanych siatkarzy dołączyła Iga Świątek, która wcześniej zdobyła brązowy medal, ale została w stolicy Francji, by wspierać rodaków w drodze do licznych sukcesów. Jak widać, raszynianka przynosi im szczęście. "Nasi chłopcy wywalczyli właśnie półfinał!! Radość dzielą z Igą Świątek" - zauważyli od razu kibice w mediach społecznościowych.
"Mając takiego kibica nie można było tego przegrać" - napisała pani Monika na platformie X. Coś w tym jest. Oby liderka rankingu WTA dostała więc zaproszenie na zbliżający się półfinał. W nim Polacy zagrają z Amerykanami lub Brazlijczykami.








![Grbić dostał jasny sygnał. Może być zadowolony. Błysk w debiucie [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MWPR9JIYDXMCT-C401.webp)

![Niewiarygodne, jak to wpadło. TOP 7 asów meczu Polska - Kuba [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MWPKH52U40QO8-C401.webp)

