Gwiazdor siatkarskiej reprezentacji Polski poza grą. Nikola Grbić sam to potwierdził
Wielkimi krokami zbliża się trzeci turniej fazy zasadniczej siatkarskiej Ligi Narodów, już od 15 lipca Polacy będą walczyli o to, by utrzymać miejsce w czołówce tabeli i zagwarantować sobie udział w finałach rozgrywek. A szansa na to jest duża, ostatnio do składu dołączyły bowiem największe gwiazdy reprezentacji, formą zdążył błysnąć już Wilfredo Leon. Nie wszyscy liderzy zespołu mogą jednak grać, Nikola Grbić potwierdził, że jednego z nich musiał skreślić z listy zawodników, którzy mogliby wystąpić w Stanach Zjednoczonych.

Polscy siatkarze podczas drugiego turnieju tegorocznej Ligi Narodów w Gliwicach odnieśli komplet zwycięstw, dzięki czemu poprawili swoją sytuację w tabeli rozgrywek. "Biało-Czerwoni" po ośmiu spotkaniach plasują się na trzecim miejscu, są na dobrej drodze do tego, by zagwarantować sobie udział w finałach. A w tych poza gospodarzami, czyli Chińczykami, zagra siedem najwyżej sklasyfikowanych zespołów.
Podopieczni Nikoli Grbicia muszą jednak dalej wygrywać spotkania, o co w Chicago będzie trudno, ponieważ zmierzą się z prawdziwymi potęgami. Polaków czekają tam starcia z Bułgarią (15 lipca), Brazylią (17 lipca), Francją (18 lipca) i Stanami Zjednoczonymi (19 lipca).
Nasza kadra do turnieju prawdopodobnie przystąpi wzmocniona obecnością Tomasza Fornala i Kamila Semeniuka, którzy nie zagrali jeszcze w tym roku w kadrze. Ostatnio do gry wrócili z kolei m.in. Wilfredo Leon i Bartłomiej Bołądź, którzy ze świetnej strony pokazali się w Gliwicach.
Jakub Kochanowski poza składem reprezentacji Polski. Nikola Grbić wyjaśnia
Jak się jednak okazuje, nie wszystkie gwiazdy reprezentacji zagrają w Chicago. Nikola Grbić w rozmowie z TVP Sport przyznał, że z problemami zmaga się Jakub Kochanowski.
"Problem Kochana pojawił się w klubie. Pod koniec sezonu Warszawa bardzo go potrzebowała, co było oczywiste; on chciał pomóc, więc nie było czasu na kolejne przerwy. Grał mimo tego, że pojawiły się problemy z kolanem" - wyjaśnił.
Po zakończeniu sezonu klubowego środkowy PGE Projektu Warszawa musiał przyjmować zastrzyki i się zregenerować, dopiero niedawno zaczął normalnie trenować. I co się z tym wiąże, nie jest jeszcze w na tyle optymalnej dyspozycji, by zagrać w ostatnim turnieju fazy zasadniczej.
Monitorujemy jego zdrowie, robi kontrolowane skoki i już wiemy, że nie będzie mógł zagrać w USA. Na pewno jednak pojedzie z nami, bo będzie musiał
Grbić kontynuując wątek wyjaśnił, że Kochanowski musi pojechać z kadrą do Stanów Zjednoczonych, ponieważ nie miałby z kim trenować w Spale pod nieobecność kolegów.
"Nie chcę zostawiać trzynastu zawodników i połowy mojego sztabu w Spale tylko po to, żeby trenowali z powodu jednego gracza. To byłoby szaleństwo. Łatwiej więc zabrać go ze sobą i włączyć do wspólnego treningu. To jasne jednak, że nie będzie mógł grać" - podkreślił.
Reprezentant kraju postanowił, już nie chce grać w Polsce. Jest komunikat
Brak Kochanowskiego oznacza szansę dla innych środkowych, ale zarazem też problem dla Grbicia. Z powodów zdrowotnych z występów w kadrze w tym sezonie zrezygnował Mateusz Bieniek, przyjazdu na zgrupowanie odmówił z kolei Norbert Huber. Serb musi liczyć więc na m.in. wracającego po sześciu latach do reprezentacji Bartłomieja Lemańskiego, ale też "wygranych" poprzedniego sezonu, czyli Jakuba Nowaka i Szymona Jakubiszaka.










